Biedronka: Klienci byli przerażeni. Skorpion zaatakował w sklepie

Biedronka skorpion

Sieć Biedronka nie przeżywa najlepszego okresu. Nie dość, że ostatnie publikacje medialne nie były – delikatnie mówiąc – przychylne grupie Jeronimo Martins, to jeszcze to. Może trudno w to uwierzyć, ale w katowickiej Biedronce „jedzenie” zaatakowało klienta.

Większości Polaków Biedronka kojarzy się z rodzinnymi zakupami. Polacy uwielbiają odwiedzać dyskonty należące do portugalskiej spółki. Kusi przede wszystkim dostępność mnóstwa produktów z całego świata.

Sprawę opisał „Super Express”. Tabloid zwrócił uwagę na niezwykłość z tego zdarzenia. Jednak dziennikarze przekonują, że naprawdę miało ono miejsce. Mało tego – klienci sklepu wszystko potwierdzają.

Biedronka: skorpion zaatakował mężczyznę?

– Byłam na zakupach kiedy to się stało. Jakiś chłopak zaczął tupać, uciekać, jakby się od czegoś odganiać. Zaraz zlecieli się pracownicy i przez megafon ogłoszono, że z powodu awarii proszą o opuszczenie marketu. Widziałam to coś na podłodze, przypominało małego brązowego skorpiona – opowiada pani Anna.

– Zbadaliśmy monitoring, na którym widać, że ten mężczyzna od czegoś się odpędza, ale nie widać, kiedy i co go atakuje — mówi Marek Jarosz, dyrektor elbląskiego Sanepidu.

– Dostaliśmy za to zdjęcia, na których widać trudne do zidentyfikowania, zasuszone zwłoki jakiegoś zwierzęcia. Nie jest to „coś” podobne do żadnego stawonoga czy pajęczaka, który żyje na naszej szerokości geograficznej – dodaje.

Biedronka się tłumaczy

Mężczyzna miał trafić na pogotowie. Lekarze nie do końca wiedzieli, z jakiego typu przypadkiem mają do czynienia. Dlatego też podali mu leki na alergię i ukąszenia. Według wszelkich informacji – mężczyzna czuje się dobrze.

„Z naszych ustaleń wynika, że w miniony piątek klient będący osobą dorosłą zgłosił się do personelu wskazanej placówki. Klient uważał, że został ugryziony, wskazał miejsce w sklepie, po czym samodzielnie go opuścił. Obsługa sklepu zabezpieczyła wskazany element i wezwała firmę specjalistyczną, która przekazała próbkę do analizy.”

ZOBACZ:
Kinga Duda w Białym Domu. Wszyscy mówią o jej kreacji

„Aktualnie czekamy na jej wyniki. Do wskazanego sklepu została również wezwana Państwowa Inspekcja Sanitarna, która nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości. Informujemy także, że Biuro Obsługi Klienta naszej sieci pozostaje w kontakcie z klientem i tą drogą otrzyma on od nas odpowiedź” – napisała Barbara Tokarz, Menedżer ds. Relacji Zewnętrznych w Jeronimo Martins Polska S.A.

Czy zatem mężczyzna po prostu robił sobie żarty? A może rzeczywiście w sklepach sieci Biedronka jesteśmy narażeni na ataki egzotycznych zwierząt? Odpowiedzi na to pytanie nie poznamy, dopóki odpowiednie służby i instytucje nie wyjaśnią okoliczności zdarzenia. Sam poszkodowany na razie nie zabrał głosu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here