Janusz Gajos poszedł na całość. Wyborcy PiS mu tego nie wybaczą

0
Fot. YouTube/KinoŚwiatPL

Janusz Gajos, jeden z najbardziej znany i najpopularniejszych polskich aktorów, w rozmowie z “Newsweekiem” ujawnił, dlaczego zdecydował się zagrać w filmie “Kler”. Gajos wciela się w nim w rolę biskupa katolickiego.

Janusz Gajos to jeden z czołowych polskich aktorów. W rozmowie z “Newsweekiem” opowiedział o swojej roli w kontrowersyjnym filmie “Kler”, którego reżyserem jest Wojciech Smarzowski. Obraz od kilku elektryzuje opinie publiczną i wzbudza spore zainteresowane wśród społeczności internetowej.

Gajos przyznaje, że “Kler” nie jest filmem, który opowiada jedynie o przedstawicielach polskiego duchowieństwa. Aktor zaznacza, że obraz Wojciecha Smarzowskiego jest po prostu “filmem o Polsce”.

– O tym, że ten kler jest taki, jak nasze społeczeństwo – mówi doświadczony aktor.

Janusz Gajos w filmie “Kler”. Dlaczego przyjął rolę w kontrowersyjnej produkcji?

W rozmowie z dziennikarzami “Newsweeka” Janusz Gajos zdradził, dlaczego zdecydował się przyjąć rolę w filmie Wojciecha Smarzowskiego. Aktor przyznaje, że nie podważał wizji reżysera na temat Kościoła Katolickiego, ponieważ “sam ją podziela”.

– Nie podważałem wizji Kościoła, jaką przedstawił Smarzowski – sam ją podzielam – oświadczył bez ogródek. Aktor stwierdził również, że “Kler” był w jego ocenie na tyle ważnym filmem, iż musiał wziąć w nim udział.

Gajos dodał również, że Kościół Katolicki nabrał wiatru w żagle po tym, gdy Polak został papieżem. W efekcie, w trudnych czasach komunizmu, stanowił ostoję wolności. Jego zdaniem wszystko posypało się natomiast po 1989 roku.

– Po 1989 r. apetyt na panowanie nad polskimi duszami jeszcze wzrósł, Kościół na pełnych żaglach dalej pędził z przekonaniem, że wszyscy muszą zejść mu z kursu – ocenił.

“Kler”, czyli dzieło, które budzi emocje

Film “Kler” wywołał w naszym kraju ogromne emocje. W sieci pojawiły się setki, jeśli nie tysiące komentarzy. Są skrajnie różne. Jedni z komentujących uważają bowiem, że film jest celowo przerysowany i niepotrzebne uwypukla najgorsze stereotypy na temat księży. Przeciwnicy obrazu uważają, że grupka zdegenerowanych moralnie duchownych nie powinna być podstawą do produkowania filmu, który uderzy w całe środowisko.

CZYTAJ TAKŻE:
Kukiz zabrał głos ws. odstrzału dzików. Zszokował Polaków [WIDEO]

Zwolennicy produkcji twierdzą z kolei, iż problemy, które trawią Kościół od środka, należy piętnować i mówić o nich publicznie. Tylko wtedy mogą nastąpić zmiany, które w ich ocenie są niewątpliwie są potrzebne.

ZOBACZ TAKŻE: Kukiz powiedział prawdę. Miliony Polaków chcą go rozszarpać