Arkadiusz Milik mógł stracić życie! Bandyci przystawili mu pistolet do głowy

Fot.: Wikimedia/Football.ua/Илья Хохлов

Arkadiusz Milik zaliczył traumatyczny powrót do domu po środowym meczu Ligi Mistrzów. Zawodnik został napadnięty przed bandytów, którzy przystawili mu pistolet do głowy.

Arkadiusz Milik wyszedł w podstawowym składzie podczas środowego meczu Ligi Mistrzów, w którym SSC Napoli mierzyło się z FC Liverpool. Po zakończeniu meczu reprezentant Polski pożegnał się z kolegami, a następnie wsiadł do swojego samochodu i ruszył do domu.

Podróżując ulicami Neapolu cieszył się ze zwycięstwa swojego zespołu, który pokonał Anglików 1-0. W pewnym momencie jego radość zmąciła nieoczekiwana sytuacja. Drogę zajechali mu dwaj mężczyźni na skuterach, którzy nie mieli zamiaru prosić napastnika o autograf lub wspólną fotkę.

Arkadiusz Milik napadnięty przez bandytów

Telewizja TVP Info podaje, że mężczyźni, którzy zajechali drogę Arkadiuszowi Milikowi, mieli inny cel. Okazało się, że to zwykli bandyci, którzy postanowili okraść naszego rodaka. Zrobili to jednak w wyjątkowo brutalny sposób. Jeden z napastników wyjął z kieszeni pistolet, a następnie przyłożył go do skroni napastnika SSC Napoli.

Bandyci kazali przerażonemu zawodnikowi oddać zegarek marki Rolex. Arkadiusz Milik spełnił ich żądanie i oddał złodziejom kosztowną biżuterię. Gdy łup znalazł się w rękach przestępców, ci wsiedli na skutery i odjechali w nieznanym kierunku.

Po całym zdarzeniu Arkadiusz Milik zadzwonił na policję, aby zgłosić napaść. Funkcjonariusze natychmiast przybyli na miejsce zdarzenia. Aktualnie prowadzą dochodzenie, które ma na celu ustalenie tożsamości sprawców oraz miejsce, w którym mogą się ukrywać.

Milik w podstawowym składzie SSC Napoli

Arkadiusz Milik, w środowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko FC Liverpool, wybiegł na murawę w podstawowym składzie swojego zespołu. Nasz rodak był aktywny i miał kilka okazji do zdobycia gola.

Na boisku nie spędził jednak całego spotkania. W 68. minucie meczu opiekun SSC Napoli, Carlo Ancelotti, podjął decyzję o zdjęciu Polaka z boiska. Na jego miejsce wprowadził Driesa Mertensa, reprezentanta Belgii, który ze swoją drużyną narodową zajął trzecie miejsce na zakończonym niedawno mundialu w Rosji.