„Sława Ukrainie” powitaniem w ukraińskim wojsku! Ostry komentarz Leszka Millera

Fot. Flickr/PISF

Hasła „Sława Ukrainie” oraz odpowiedź „Bohaterom sława” stały się oficjalnym powitaniem w ukraińskiej armii i policji. Decyzja o wprowadzeniu powitania w życie zapadła w czwartek, podczas posiedzenia ukraińskiej Rady Najwyższej w Kijowie.

Projekt ustawy dotyczący nowego powitania złożył w ukraińskim parlamencie prezydent Petro Poroszenko. Hasło „Sława Ukrainie” oraz odpowiedź „Bohaterom sława” zyskało spore poparcie wśród parlamentarzystów. Polskie Radio informuje, że za wprowadzeniem nowego powitania w armii oraz policji głosowało 271 deputowanych w 450-osobowej Radzie Najwyższej.

To zasadnicza zmiana, ponieważ wcześniej w ukraińskiej armii obowiązywało obowiązywało sowieckie powitanie „Witajcie, towarzysze!”, na które żołnierze odpowiadali „Zdrowia życzymy!”.

Powitanie „Sława Ukrainie” stosowane było przez członków Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN).

Leszek Miller: Ukraina wykonała kolejny krok na drodze przejmowania tradycji i symboli zbrodniczej UPA

Decyzję ukraińskiego parlamentu skomentował za pośrednictwem swojego profilu w serwisie Twitter były premier oraz szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Leszek Miller. Doświadczony polityk opublikował wpis, w którym ocenił, iż Ukraina przejmuje zbrodniczą tradycję UPA.

– Banderowskie hasła: „Sława Ukrainie” i „Bohaterom sława” decyzją ukraińskiego parlamentu stały się oficjalnym powitaniem w wojsku i policji. Projekt ustawy złożył prezydent Poroszenko. Ukraina wykonała kolejny krok na drodze przejmowania tradycji i symboli zbrodniczej UPA – napisał były premier.

Komentarze

Pod wpisem opublikowanym przez Leszka Millera pojawiło się wiele komentarzy. Część internautów zdecydowanie podzielała opinię byłego premiera.

– Do Pana Premiera bardzo mi daleko, ale zawsze zgadzam się z Panem w kwestiach banderyzmu – napisał jeden z użytkowników Twittera.

– Nie jest pan z mojej bajki ale w tej kwestii zgadzam się z panem – dodał kolejny.

Pojawiły się także inne opinie.

– Mieszkałam na Ukrainie i to hasło może było używane podczas wojny przez banderowców, ale dla obecnie żyjących było ważne podczas Majdanu. Ma ono znacznie inny wydźwięk teraz w Kijowie niż mu Pan przypisuje. To jest uproszczenie i wrzucenie wszystkiego i wszystkich w jeden worek – napisała jedna z pań.

Czytaj także: Wojciech Cejrowski skomentował “Kler”. Tak ostro o filmie Smarzowskiego nie mówił jeszcze nikt