Poruszająca scena po walce Tomasza Adamka. Rywal płakał i przepraszał Polaka za nokaut (WIDEO)

0

Do zaskakującej sytuacji doszło po walce Tomasza Adamka z Jarrellem Millerem. Amerykanin, który w drugiej rundzie znokautował Polaka, przepraszał za to, że wygrał pojedynek. Na jego twarzy pojawiły się łzy.

Tomasz Adamek przegrał sobotni pojedynek z Jarrellem Millerem. Polak wytrzymał zaledwie do drugiej rundy, w której został znokautowany potężnym ciosem podbródkowym. Adamek padł na deski, a sędzia zmuszony był zakończyć starcie naszego rodaka z czterdzieści kilogramów cięższym Amerykaninem.

Po zakończeniu walki, jeszcze w ringu, miała miejsce niezwykła sytuacja. Jarrell Miller ruszył w stronę Tomasza Adamka, przyklęknął przy rywalu, a następnie uścisnął jego rękę wyrażając tym samym szacunek dla popularnego “Górala”.

Tomasz Adamek i Jarrell Miller. Niezwykłe spotkanie

To jednak nie koniec gestów szacunku wobec Adamka ze strony Millera. Już po opuszczeniu sali w Chicago Amerykanin udał się do pokoju hotelowego, w którym zatrzymał się Tomasz Adamek i… przepraszał Polaka za to, że znokautował go już w drugiej rundzie.

Adamek pocieszał Millera tłumacząc mu, że taki jest sport. Potężnie zbudowany pięściarz wydawał się jednak totalnie rozbity całą sytuacją. Wreszcie podszedł do niego promotor Adamka, Mateusz Borek, który uścisnął go i zapewnił, że od teraz będzie jego wielkim fanem.

Cała sytuacja została zarejestrowana przez kamery i opublikowana w serwisie YouTube.

Już po całym zdarzeniu wspomniany wcześniej Mateusz Borek zdradził, że Jarrell Miller poprosił go, aby ten zaprowadził go do pokoju Tomasza Adamka. Znany komentator spełnił jego prośbę.

Koniec kariery Tomasza Adamka

Walka z Jarrellem Millerem był ostatnią walką Tomasza Adamka na zawodowym ringu.

– Pogadaliśmy sobie długo w nocy i doszliśmy do wniosku, że nie zorganizujemy pożegnalnej walki. To nie ma sensu. Zaprosiłem go na galę 17 listopada do Radomia. Jeśli Dorota, żona Tomka, dostanie urlop, przylecą do Polski. Chciałbym zaprosić władze boksu olimpijskiego i zawodowego, telewizje, które go pokazywały i przyjaciół. Odśpiewamy: „Sto lat” i podziękujemy za lata emocji. Swoją drogą, myślę, że dopiero za 10 czy 20 lat polski kibic doceni, kim ten facet był w tym biznesie – powiedział w rozmowie z “Przeglądem Sportowym” Mateusz Borek.

CZYTAJ TAKŻE:
To dlatego Owsiak zrezygnował z kierowania WOŚP

ZOBACZ TAKŻE: Wojciech Cejrowski skomentował “Kler”. Tak ostro o filmie Smarzowskiego nie mówił jeszcze nikt