Zapytali znaną aktorkę o „Kler”. Ta się wściekła. „Dość tego!”

Fot. Wikimedia/Jacek 767

Grażyna Szapołowska, popularna aktorka teatralna i filmowa, którą śmiało można określić gwiazdą polskiego kina, udzieliła krótkiego wywiadu gazecie „Fakt”. Podczas rozmowy skomentowała medialną zawieruchę wokół filmu „Kler”.

Grażyna Szapołowska poproszona została o skomentowanie zamieszania wokół filmu „Kler”. Dziennikarze tabloidu chcieli dowiedzieć się również, czy aktorka była na premierze obrazu lub czy planuje się na niego wybrać.

Szapołowska zareagowała niezwykle emocjonalnie. Przyznała, że filmu nie widziała i nie zamierza iść na niego do kina.

– Mam ważniejsze sprawy na głowie i szczerze, to mam w nosie „Kler” – wypaliła.

Grażyna Szapołowska: dość tego!

Szapołowska zaapelowała również do fanów, którzy oglądali film lub mają zamiar go obejrzeć. Aktorka poprosiła ich, by po zapoznaniu się z fabułą produkcji, nie wrzucali wszystkich przedstawicieli stanu duchownego do jednego worka.

– Nie lubię generalizowania i gadek, że wszyscy księża to pedofile i molestują dzieci. Nie jestem święta i złamałam prawie wszystkie przykazania Boże, jestem też ostatnią osobą, którą można nazwać moralizatorką, ale ten film mnie jakoś nie grzeje – powiedziała w rozmowie z „Faktem”.

ZOBACZ:
Napad na taksówkarza. Ujawniono nieznane nagranie z Eweliną i Kasprem!

Po chwili Grażyna Szapołowska dodała, że to, co obecnie wytworzyło się wokół katolickich księży, można nazwać nagonką.

– To zwykła nagonka, a nagonki zatruwają mi powietrze, sprawiając, że nie mogę oddychać. Dość tego! – oświadczyła.

Kolejna mocna opinia

Wypowiedź Grażyny Szapołowskiej to kolejna mocna opinia na temat filmu „Kler”. Wcześniej mocnych słów pod adresem produkcji nie szczędził znany podróżnik, Wojciech Cejrowski.

– Nie muszę oglądać filmu, żeby zawierzyć opinii innych osób, tak jak nie muszę oglądać własnej kiszki stolcowej, ale mogę zaufać lekarzowi, który wprowadził tam sondę – powiedział Cejrowski w rozmowie z dziennikarzem Andrzejem Rudnikiem.

– Nie muszę sam oglądać filmu z własnego tyłka. I w odniesieniu do filmu „Kler” mam dokładnie tak samo – dodał i stwierdził, że już z samego opisu filmu można wywnioskować, iż Wojciech Smarzowski “wysmażył kaszanę”.

ZOBACZ:
PiS w szoku. Wojciech Cejrowski na czele nowego ruchu

ZOBACZ TAKŻE: Wojciech Cejrowski skomentował “Kler”. Tak ostro o filmie Smarzowskiego nie mówił jeszcze nikt