Oszaleli? „Biedronka rozdaje portugalskie 500 plus”!

Biedronka Jeronimo Martins

Kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadzał wsparcie w postaci 500 zł na dziecko, wielu drwiło. Jednak program okazał się takim sukcesem, że kojarzona z nim chce być już nawet opozycja. A i sieć sklepów Biedronka nie próżnuje. Sieć sklepów Biedronka należąca do spółki Jeronimo Martins nie próżnuje. Obecnie walczy już nie tylko o klientów, ale i kontrahentów. Na wyłączność.

Miliony Polaków regularnie robią zakupy w Biedronce. Dyskontowy gigant należący do portugalskiej spółki Jeronimo Martins z powodzeniem „podszywa” się po – niemalże – narodowy market Polski. W istocie – mało co kojarzy się z Polakami tak mocno, jak Biedronka.

Okazuje się, że władze sieci potrafią odwdzięczyć się klientom i kontrahentom za lojalność. „Na górze” wpadli na – powiedzmy sobie szczerze – dość oryginalny pomysł. I znów Polacy mogą wdzięcznie uśmiechnąć się w kierunku portugalskiej spółki.

ZOBACZ:
Steven Gerrard: lubię przyjeżdżać do Polski. Legendarny piłkarz zdradził, dlaczego

Biedronka oszalała? Niekoniecznie

Jak się okazuje, JMP obecnie dokłada do swojego biznesu. Obecna polityka firmy zakłada, że część produktów sprzedaje się ze stratą. Czy oszaleli? Niekoniecznie, w ten sposób dotują produkcję marek własnych przewidzianych dla jej sieci.

Spółka Jeronimo Martins Polska jest właścicielem nie tylko sieci Biedronka, ale m.in. drogerii Heber. Jeronimo Martins Drogerie i Farmacja wytwarza takie produkty jak pieluchy Dada i papier toaletowy. W ostatnich dwóch latach firma ta straciła aż 323 mln zł. Tylko w ubiegłym roku strata wyniosła 90 mln zł, a przychody producenta spadły o 21 proc. do 725 mln zł.

Żadna rozsądnie zarządzana firma firma nie sprzedawałaby swoich produktów ze stratą, gdyby nie miała w tym celu. Zwłaszcza kiedy mowa o dołożeniu przez właściciela aż 110 mln zł do budżetu. Jacek Frączyk, analityk money.pl, zauważa, że może być to forma wsparcia dla polskich marek, którą nazywa „swoistym portugalskim 500+”. JMP może po prostu w ogólnym rozrachunku się opłacać taka polityka, bo nawet jeśli ktoś pójdzie z zamysłem kupna „tylko pieluszek”, to ostatecznie mało kto wychodzi ze sklepu tylko z jedną rzeczą.

ZOBACZ:
Steven Gerrard: lubię przyjeżdżać do Polski. Legendarny piłkarz zdradził, dlaczego

Co z innymi producentami współpracującymi z Biedronką? Właściwie wszyscy są na plusie, poza OSM Łowicz, które dostarcza do dwóch największych sieci w Polsce sery żółte i jogurty. Do Biedronki trafia 1/3 ich produktów, a do Lidla ponad 7 proc. Ale spadek w stosunku zeszłego roku był w firmie niewielki.

Pozostali producenci na umowach z Biedronką dużo zyskują. Np. SM Mlekpol z Grajewa zwiększył zyski aż o 85 proc. wobec zeszłego roku. Do poziomu 48 mln zł. Firma Bewa producent napojów o 79 proc. do 16 mln zł. Zaś firma Sokpol, która produkuje soki i napoje sprzedawane pod marką Riviva na każdych 100 zł ze sprzedaży zarabia 8,50 zł.

Źródło: fakt.pl / money.pl