Kamil Grosicki szczerze o swoich zarobkach. „Straciłem duże pieniądze”

Fot. Wikimedia/Екатерина Лаут

Kamil Grosicki, zawodnik angielskiego Hull City oraz reprezentacji Polski, udzielił wywiadu, w którym opowiedział o swoich zarobkach. Okazuje się, że po tym, gdy jego zespół spadł z Premier League, stopniała wypłata naszego skrzydłowego.

Kamil Grosicki stracił początek sezonu w Hull City. Zawodnik przesiadywał głównie na trybunach, a miejsca dla niego brakowało nawet w kadrze meczowej. Wszystko ze względu na fakt, iż włodarze „Tygrysów” liczyli na sprzedaż swojego skrzydłowego. Ten prowadził nawet zaawansowane negocjacje z tureckim Bursasporem, jednak ostatecznie nic z tego nie wyszło.

Przedstawiciele Hull City byli rozczarowani takim przebiegiem negocjacji transferowych. Głośno mówili bowiem o tym, że Kamil Grosicki zarabia, jak na warunki klubowe, spore pieniądze, które znacznie obciążają budżet. Mówił o tym m.in. szkoleniowiec „Tygrysów”, Nigel Adkins, który po transferowym fiasku przyznał, że „Grosik” wróci do składu, ponieważ klub nie może sobie pozwolić na pomijanie zawodnika, który kosztował go krocie, a dziś wypłaca mu pokaźną pensję.

Kamil Grosicki: straciłem naprawdę duże pieniądze

Innego zdania jest Kamil Grosicki. Skrzydłowy reprezentacji Polski w rozmowie ze „Sportem” przyznaje, że faktycznie klub sprowadził go ze Stade Rennais za dużą kwotę, jednak po tym, gdy Hull City spadło z Premier League, jego zarobki stopniały niemal o połowę.

„To prawda, że przyszedłem za duże pieniądze, ale po spadku do Championship moje zarobki spadły o 40 procent” – powiedział reprezentant Polski.

Grosicki odniósł się również do wypowiedzi angielskich dziennikarzy, szczególnie tych pracujących w lokalnej prasie, którzy na każdym kroku wypominają mu jego zarobki. Skrzydłowy Hull City uważa, że to niesprawiedliwe, zwłaszcza ze względu na to, iż po spadku drużyny z najwyższej klasy rozgrywkowej, te nie są już tak pokaźne jak wcześniej.

ZOBACZ:
Wojciech Cejrowski pośmiewiskiem. Te słowa cytuje już cały internet

„Dla angielskich dziennikarzy zarabiam najwięcej, ale czy ja jestem z tego zadowolony? Nie do końca, bo po degradacji straciłem naprawdę duże pieniądze” – oświadczył piłkarz.

ZOBACZ TAKŻE: Żabka ma problem. Polski rząd zamyka ich sklepy

ZOBACZ TAKŻE: Krwawy atak w Tesco. Ludzie taranowali siebie nawzajem

ZOBACZ TAKŻE: Rozpad małżeństwa Macron. Brigette opuściła Pałac Elizejski

ZOBACZ TAKŻE: Tomasz Komenda ma plan. Oto, na co przeznaczy odszkodowanie