Magda Gessler ujawnia szokujące kulisy programu. “Prawie rzygam”

0
Fot. Wikimedia/Artur Andrzej

Magda Gessler ujawniła szokujące kulisy programów “Kuchenne Rewolucje” i “Master Chef”. Znana restauratorka przyznała, że często musi próbować ohydnych potraw, które nie nadają się do spożycia.

Magda Gessler o kulisach swojej pracy opowiedziała w wywiadzie przeprowadzonym przy okazji kampanii zdrowotnej o nazwie “Diagnostyka jajnika”. Popularna restauratorka została twarzą akcji.

Podczas rozmowy Gessler przyznała, że w dzisiejszym czasach ogromne znaczenie ma odpowiednie odżywanie.

“Jemy w pośpiechu, często nie zastanawiając się nad składem tego, co spożywamy, do tego podgrzewamy to mikrofalach, przez co sami sobie szkodzimy” – powiedziała Magda Gessler.

Prowadząca program “Kuchenne Rewolucje” przyznała również, że ona sama w ostatnim czasie ograniczyła spożywanie produktów mięsnych. Gessler przyznała, że zapoznała się z opinią kanadyjskich naukowców, którzy twierdzą, że jedzenie mięsa zwiększa możliwość zachorowania na nowotwór żołądka.

Zdaniem restauratorki najgorsze jest mięso drobiowe i wieprzowe.

“„Najgorsze jest mięso wieprzowe i drobiowe. Kurczak jest zabójczy, a wątróbki kury to tak, jakby ktoś pchał sobie prosto do buzi truciznę. To tak, jakbyśmy połknęli coś z szamba. Trzeba bardzo uważać, co się je” – mówi Magda Gessler.

Magda Gessler o kulisach swojej pracy

Podczas wywiadu Gessler opowiedziała również o kulisach programów “Kuchenne Rewolucje” i “Master Chef”, w którym przeprowadza gruntowne zmiany w polskich restauracjach. Zdradziła, iż podczas nagrań bardzo często musi próbować potraw, które są przygotowywane z fatalnej jakości składników.

“W programach muszę próbować takie świństwa, które jakbym naprawdę zjadała, to nie wiem, czy jeszcze bym chodziła po świecie” – powiedziała.

“Często pluję, czego nie widać po zmontowaniu odcinka, szczególnie w „Master Chefie”. Ludzie z planu są oburzeni, bo prawie rzygam tym jedzeniem. Podają nam to po kilku godzinach od zrobienia. Wszystko jest zimne” – dodaje.

CZYTAJ TAKŻE:
Polka uwięziona w Afryce! Jej córka błaga o pomoc

“Kiedy zjem kawałek cielęciny czy wołowiny, która jest karmiona antybiotykiem, natychmiast mam taką wysypkę, że muszę jechać na kroplówkę z kortyzolu” – mówi restauratorka.

ZOBACZ TAKŻE: Krzysztof Skiba zabrał głos ws. filmu “Kler”. Twierdzi, że jest… zakłamany