Koniec złudzeń. Miller właśnie ujawnił prawdę o UE

0
Leszek Miller

O tym, jak zbawienny wpływ na nasze życie ma członkostwo w Unii Europejskiej, antyrządowe media przypominają nam każdego dnia. Nie chcą bowiem dopuścić do tego, by uniosceptycy liczebnością przewyższyli tych „oświeconych”. Jednakże zdaje się, że jest to nieuniknione. A przyczynić do tego może się sam… Leszek Miller.

W 2004 roku Polacy byli niemal w pełni zgodni: chcemy być w Unii Europejskiej. Dziś, po 14 latach od wstąpienia do tzw. wspólnoty, już kilkadziesiąt procent z nas ma poważne wątpliwości. Hasło PolExit pojawia się w przestrzeni publicznej coraz częściej.

Frontalny atak UE na Polskę! „Zmusimy was do tego”

Leszek Miller ujawnia smutne realia

Zwłaszcza po referendum w Wielkiej Brytanii. Wyspiarze powoli żegnają się z Unią, a i w naszym kraju mnożą się podziały. Leszek Miller, który wprowadzał Polskę do UE, ujawnił właśnie realia naszego wieloletniego członkostwa w Unii.

Można to wielorako interpretować, natomiast pewne jest jedno: „partnerzy” z Berlina czy Paryża wcale nie myślą głównie o interesie całej UE. A przecież wielu wciąż próbuje nas przekonać, że myślą. Co takiego powiedział były premier?

Otóż okazuje się, że Polska, której rynek jest niemal całkowicie opanowany przez obcy kapitał, która stała się wymarzonym rynkiem zbytu dla zachodniego kapitału, wciąż jest „trzecim światem” w ramach Unii.

Beata Szydło zaskoczyła wszystkich. Tak skomentowała wynik wyborów

– Na dwadzieścia najbiedniejszych regionów w Unii Europejskiej, wciąż pięć jest w Polsce – zdradził w rozmowie z Robertem Mazurkiem na antenie RMF FM Leszek Miller. Ponadto zarobki Polaków, co również zauważa były premier, nadal nie osiągają nawet 1/3 średniej unijnej. 

Nawet jeżeli średnie wynagrodzenie w Polsce systematycznie rośnie, to Europa wydaje się nam uciekać w równie szybkim tempie. 6,3 euro – czyli 27 złotych – taka jest w Polsce średnia stawka za godzinę pracy. Tymczasem średnie wynagrodzenie w UE to nieco ponad 23 euro – 97 złotych. Gorzej od Polaków zarabiają tylko obywatele państw na rubieżach Unii Europejskiej – Bułgarii i Rumunii.

Co na to partnerzy z zachodu? Ano nic. Wciąż zachęcają Polaków do otwierania rynku na „zaprzyjaźniony” kapitał niemiecki czy francuski. Polacy pracują w Lidlach, Biedronkach czy Carrefourach za dwa tysiące z haczykiem, płacą za produkty niższej jakości horrendalne ceny i – o zgrozo – niektórzy cieszą się z członkostwa w Unii.

  1. Żabka ma problem. Polski rząd zamyka ich sklepy
  2. Wojciech Cejrowski zaatakował PiS. Jego słowa mogą zaskakiwać. „Pisiory wkurzają mnie najbardziej”