Polski piłkarz wywołał skandal. Powiedział to przed kamerami

0

Bartosz Kwiecień, zawodnik Jagiellonii Białystok, wywołał skandal swoją wypowiedzią po meczu z Legią Warszawa. Piłkarz stwierdził bowiem, że on i jego koledzy z zespołu byli… „dymani” przez arbitra zawodów.

Mecz pomiędzy Jagiellonią Białystok a Legią Warszawa zakończył się remisem 1-1. Piłkarze ze stolicy doprowadzili do wyrównania dopiero na dwie minuty przed końcem gry. Legionistom sędzia przyznał rzut wolny, a wykonujący go Andre Martins trafił w poprzeczkę. Piłkę do bramki wbił za to Sandro Kulenović, który najwyżej wyskoczył w polu karnym. Bartosz Kwiecień, zawodnik Jagiellonii, twierdził, że rzut wolny dla Legii był podyktowany niesłusznie.

Po zakończeniu meczu, Bartosz Kwiecień wypowiedział kilka zdań dla telewizji Canal+. Zawodnik był mocno rozgoryczony utratą prowadzenia dwie minuty przed końcowym gwizdkiem sędziego. Piłkarz stwierdził, że Ivan Runje nie faulował Dominika Nagy’a i sędzia nie miał prawa podyktować stałego fragmentu gry, po którym Legia zdobyła gola. Użył jednak przy tej okazji znacznie bardziej dosadnych słów.

„Może nie powinienem tak mówić, ale to było jawne dymanie” – oświadczył sfrustrowany zawodnik z Białegostoku.

Bartosz Kwiecień wywołał burzę. Kontrowersyjne słowa podczas wywiadu

Słowa, które wypowiedział Bartosz Kwiecień wywołały oburzenie wśród kibiców komentujących mecz w mediach społecznościowych.

Część internautów zwracała uwagę, że zachowanie Kwietnia było skandaliczne ze względu na fakt, iż udzielał on wywiadu kobiecie. Jego rozmówczynią była bowiem dziennikarka Canal+, Daria Kabała-Malarz. Zdaniem komentujących takie słowa wypowiedziane przy kobiecie były wyjątkowym nietaktem.

„Co za cham, tak mówić przy kobiecie” – napisał, wyjątkowo dosadnie, jeden z internautów.

Inni byli zaś oburzeni faktem, iż mecz Jagiellonii z Legią był hitem kolejki, w związku z czym przed telewizorami zasiadło tego dnia wielu młodych kibiców. Ci, chcąc nie chcąc, usłyszeli słowa, które wypowiedział Bartosz Kwiecień w pomeczowej rozmówce. Ich zdaniem piłkarz nie wystawił sobie najlepszego świadectwa, nie dał również dobrego przykładu młodym fanom oraz adeptom futbolu.

 

Michał Kamiński
Ideowiec. Sercem po prawej stronie, jednak patrzy na świat pod obiektywnym kątem. Zainteresowany głównie polityką krajową. Napisz do autora: [email protected]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here