Skandaliczna sytuacja podczas meczu Jagiellonia-Legia. Kibole z Warszawy spalili flagi rywala! [WIDEO]

0

Do skandalicznego zdarzenia doszło podczas piątkowego meczu pomiędzy Jagiellonią Białystok a Legią Warszawa. Kibole drużyny przyjezdnej spalili flagi należące do gospodarzy.

Niezwykle gorąco było na trybunach w Białymstoku podczas meczu pomiędzy Jagiellonią a Legią Warszawa. Kibole ze stolicy spalili flagi swoich rywali, które zostały skradzione kibicom z Białegostoku kilka lat temu.

Sytuacja miała miejsce podczas meczu. Fani z Warszawy wywiesili flagi na stadionie Jagiellonii, a następnie kilku kibiców podpaliło je. Całe zdarzenie wywołało wściekłość u sympatyków z Białegostoku, którzy tego dnia licznie przybyli na stadion.

Skandaliczne zdarzenie zostało uwiecznione przez jednego z kibiców, a następnie opublikowane w serwisie Instagram.

Wnikliwe kontrole nic nie dały. Kibole Legii spalili flagi Jagiellonii Białystok

Władze klubu z Białegostoku chciały uniknąć zdarzenia uwiecznione na kamerze poprzez wnikliwe kontrole kibiców z Warszawy. Fani ze stolicy przybyli pod stadion Jagiellonii kilka godzin przed meczem. Na trybuny weszli jednak dużo później.

Wszystko ze względu na fakt, iż służby porządkowe postanowiły dobrze sprawdzić każdego kibica przybyłego na mecz. Było to pokłosie zdarzeń sprzed kilku lat, gdy fani „Wojskowych” skradli flagi należące do kibiców Jagiellonii Białystok. Włodarze klubu nie chcieli dopuścić do sytuacji, by stołeczni wnieśli je na trybuny, a następnie dokonali prowokacji.

Niestety, wnikliwe kontrole nie dały nic. Kibice z Warszawy spalili flagi Jagiellonii na trybunach.

Mecz na remis

Mecz pomiędzy Jagiellonią Białystok a Legią Warszawa zakończył się remisem 1-1. Gola dla gospodarzy w drugiej minucie meczu zdobył Ivan Runje. Do wyrównania doprowadził na dwie minuty przed zakończeniem gry napastnik Legii, Sandro Kulenović.

CZYTAJ TAKŻE:
Rewolucja w rządzie PiS! Czołowy minister na wylocie

Bramka dla „Wojskowych” padła po rzucie wolnym, który wykonywał Andre Martins. Portugalczyk trafił w poprzeczkę, a wspomniany Kulenović dobił piłkę do bramki. Piłkarze Jagiellonii twierdzili jednak, że rzut wolny dla Legii nie powinien zostać przyznany. Ich zdaniem Ivan Runje nie faulował bowiem Dominika Nagy’a.

Najostrzej o decyzji arbitra wypowiedział się zawodnik „Jagi”, Bartosz Kwiecień. Piłkarz przed kamerami Canal+ oświadczył, że on i jego zespół… „byli dymani”. Więcej informacji w linku poniżej.

https://otopress.pl/2018/10/28/bartosz-kwiecien-jagiellonia-legia/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here