Mateusz Morawiecki musi przeprosić za swoje słowa. Sąd wyznaczył mu krótki termin

Fot. Wikimedia/Kancelaria Premiera

Taka jest decyzja sądu. Mateusz Morawiecki musi przeprosić za wypowiedziane przez siebie słowa. Premier ma obowiązek sprostowania ich w wyznaczonym przez sąd czasie.

Mateusz Morawiecki musi sprostować słowa, które wypowiedział pod adresem prezydenta Krakowa, Jacka Majchrowskiego. Chodzi o wypowiedź premiera, który stwierdził, iż jedynie kandydatka PiS na prezydenta Krakowa, jest w stanie zagwarantować mieszkańcom skuteczną walkę o czyste powietrze. Morawiecki dodał również, że „poprzednicy, w tym ci, którzy rządzili tym miastem, nie zrobili nic lub prawie nic”.

Jacek Majchrowski najpierw wysłał do premiera list, w którym wytłumaczył mu, iż jego słowa są nieprawdą. Przedstawił w nim swoje dokonania w dziedzinie walki ze smogiem oraz wszelkie działania, które w tym zakresie podjęło miasto.

Ze względu na fakt, iż Mateusz Morawiecki nie odpowiedział, Jacek Majchrowski skierował sprawę do sądu. Ten w pierwszej instancji oddalił pozew sugerując, iż wypowiedź Morawieckiego miała charakter ocenny. Majchrowski nie zgodził się z takim postawieniem sprawy i zapowiedział złożenie zażalenia.

„Będziemy składać zażalenie na decyzję sądu. Absolutnie nie zgadzam się ze stanowiskiem, że wypowiedź premiera miała charakter ocenny” – napisał urzędujący prezydent Krakowa.

Mateusz Morawiecki musi przeprosić za swoje słowa. Sąd wyznaczył mu czas

W drugiej instancji sąd przychylił się do zażalenia złożonego przez Jacka Majchrowskiego. Oznacza to, że Mateusz Morawiecki musi przeprosić prezydenta Krakowa i sprostować swoją wypowiedź.

Sąd przyznał premierowi 48 godzin na sprostowanie swojej wypowiedzi. Wyrok jest prawomocny.

Decyzja sądu w Krakowie była ochoczo komentowana przez polityków oraz internautów. W sieci dosłownie zaroiło się od publikowanych przez nich opinii.

Drugie sprostowanie podczas trwającej kampanii wyborczej

Co ciekawe, to już drugie sprostowanie, które musi opublikować premier Mateusz Morawiecki podczas trwającej kampanii wyborczej. Wcześniej musiał przyznać, iż nieprawdziwie były jego słowa, jakoby rząd PO-PSL przez osiem lat przeznaczył na budowę lokalnych dróg kwotę mniejszą, niż PiS w ciągu półtora roku.

ZOBACZ:
Portret Młodzieńca. Gdzie jest najcenniejszy polski obraz?

„Nieprawdziwe są informacje podane przeze mnie w dniu 15 września 2018 r. podczas wiecu wyborczego komitetu wyborczego Prawo i Sprawiedliwość w Świebodzinie, że w ciągu jednego do półtora roku wydawana jest przez nas większa suma na drogi lokalne, niż za czasów koalicji PO i PSL w ciągu ośmiu lat. Mateusz Morawiecki, premier rządu Rzeczpospolitej Polskiej” – brzmiała pełna treść komunikatu opłaconego przez premiera z własnej kieszeni i wyemitowanego w TVP i TVN.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here