„W Tyle Wizji”: Ogórek zamarła, gdy rozmówca się przedstawił

Magdalena Ogórek W Tyle Wizji TVP Info

Program „W Tyle Wizji” cieszy się ogromną popularnością. Stał się wręcz pozycją obowiązkową dla milionów sympatyków PiS i widzów TVP Info. Prowadząca Magdalena Ogórek wzbudza w nich szczególną sympatię. Odwrotnie niż wtedy, gdy była kojarzona z Sojuszem Lewicy Demokratycznej.

Magdalena Ogórek zaskoczona

„W Tyle Wizji” to odpowiednik „Szkła Kontaktowego” emitowanego przez TVN24. I jednej i drugiej redakcji zdarza się, że do studia dodzwaniają się osoby niezadowolone z pracy dziennikarzy. Opcjonalnie oburzone brakiem obiektywizmu stacji.

Prowadzący muszą wykazać się nie lada refleksem i opanowaniem, by załagodzić sytuację. Media bardzo chętnie opisują bowiem „wpadki”, które zdarzają się podczas programów na żywo. A w programie takim jak „W Tyle Wizji” dróg ucieczki jest niewiele.

Tym razem do programu TVP Info zadzwonił człowiek, który na początku przedstawił się jako Janusz z Gdyni. Niczego nieświadoma Magdalena Ogórek rozpoczęła rozmowę tradycyjnym, miłym przywitaniem.

ZOBACZ:
Nowy gigant na rynku. Ceny hurtowe, taniej niż w Lidlu i Biedronce!

W toku rozmowy okazało się, że rozmówca to Janusz Sibora, znany badacz dyplomacji. Zadzwonił to „W Tyle Wizji” TVP Info, by skomentować wizytę Andrzeja Dudy w Białym Domu. Skupił się zwłaszcza na „stojącym” podpisaniu deklaracji o współpracy z USA.

W Tyle Wizji: wymiana uprzejmości na antenie

Magdalena Ogórek (TVP Info) była ewidentnie zaskoczona, ale od razu zapytała, czym Sibora sobie zasłużył, że piszą o nim tak nieładnie.

Ja nie wiem, czy nieładnie. Ja wiem, że cytuje mnie np. „Washington Post” i chciałbym wyjaśnić, na czym polega problem – odpowiedział Sibora. Kontynuując zaznaczył, że „protokół dyplomatyczny dokładnie przewiduje, jak powinno wyglądać podpisywanie dokumentów”.

ZOBACZ:
Opozycja dopięła swego. PiS właśnie wycofał się z głośnej ustawy

Sibora podkreślił, że dokument jest osiągnięciem dyplomacji, która nad nim pracowała. Jednak powinien jego zdaniem być podpisany gdzie indziej. – Protokół dyplomatyczny przewiduje, że dokument powinien zostać podpisany w sali obok Gabinetu Owalnego. Dobrze by było, żeby to był mebel historyczny. Amerykanie mają kolekcję mebli do podpisywania dokumentów – tłumaczył.

Delegacje powinny zostać zaproszone, panowie prezydenci powinni podpisać ten dokument, wymienić się nim i najczęściej otwiera się wtedy butelkę szampana i wznosi toast – przekonywał. W tym momencie dr Magdalena Ogórek nie wytrzymała i przerwała Siborze. – A jak Bronisław Komorowski popełniał kolejne gafy, to też je pan tak komentował? – pytała.

Podobne wydarzenia komentuję mniej więcej od czasu, gdy ukazała się moja książka „Protokół Dyplomatyczny”. Również chyba z panią redaktor wspólnie komentowaliśmy różne sytuacje – bronił się Sibora.

Nie bardzo mamy czas, żeby wejść w te wszystkie szczegóły. Może kiedyś poświęcimy tym zagadnieniom więcej czasu. Wtedy też prosimy o telefon, a dzisiaj już dziękujemy – zakończyła prowadząca „W Tyle Wizji”.

Niespodziewany rozmówca już wcześniej komentował tę wizytę prezydenta w USA. – To nie jest wysoka rangą wizyta prezydenta w USA. Jesteśmy dziś świadkami trzeciej w randze wizyty – roboczej oficjalnej. Ma ona charakter merytoryczny – powiedział w rozmowie z Onetem.

źródło: naTemat.pl

6 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here