Mielec: Kaczyński zaskoczył wszystkich. Mieszkanka nie mogła uwierzyć

0
Jarosław Kaczyński - PiS
Jarosław Kaczyński - PiS

MIELEC, KRONOSPAN Jarosław Kaczyński jeździ po kraju, by pomóc swoim kandydatom w 2. turze wyborów. Prezes PiS ostatnie dni spędził w podróży i – czego zapewne się nie spodziewał – podczas jednej z ostatnich wizyt dowiedział się czegoś szokującego. A wszystko dzięki temu, że zdobył się na piękny gest wobec mieszkanki miasta Mielec na Podkarpaciu.

Kaczyński w Mielcu. Piękny gest prezesa PiS

To bardzo wyczerpująca kampania. Obserwujemy jej finisz, a żadna ze stron ani myśli zwalniać tempa. Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości wciąż mają szanse na prezydenturę w wielu znaczących miastach. To nie tylko Gdańsk czy Kraków, ale i powiatowe miasta takie jak Mielec.

Miasto lotnicze prezes Jarosław Kaczyński odwiedził w piątek. Poparł swojego kandydata, Fryderyka Kapinosa, przed 2. turą wyborów prezydenckich w Mielcu. Konwencja była udana, na miejscu zjawiła się masa działaczy z całego regionu, a wśród mieszkańców zainteresowanie wizytą Kaczyńskiego było ogromne.

Po konwencji jedna z mieszkanek miasta podjęła próbę rozmowy z liderem PiS. Ku jej wielkiemu zdziwieniu, udało się. – Pan prezydent Kapinos (PiS – przyp. red.) skinął głową i powiedział: Pan prezes się zgadza – relacjonuje w rozmowie z OTOPRESS.pl Pani Dorota Chorązka. Zaskoczenie mieszkanki nie powinno dziwić, bo przecież politycy z pierwszych stron gazet rzadko zgadzają się na rozmowę w cztery oczy ze zwykłym obywatelem.

CZYTAJ TAKŻE:
Niestety, stało się. Stokrotka już w obcych rękach

Ponadto, jak się okazuje, nie była to kurtuazyjna rozmowa. – Pan prezes poświęcił mi bardzo dużo czasu. Nie zbywał mnie, to nie on zakończył tę rozmowę. Naprawdę zainteresował się tematem – mówi nam Pani Dorota. A tym tematem była szkodliwa – zdaniem mieszkańców – działalność firmy Kronospan na terenie miasta Mielec.

Prezes PiS: Kronospan truje mielczan

Kobieta tak w trakcie rozmowy, jak i po jej zakończeniu, zadawała sobie pytanie, czy lider partii rządzącej faktycznie podejdzie do sprawy poważnie. Nie zawiodła się, bowiem Kaczyński już w trakcie rozmowy z nią zareagował na otrzymane informacje dość emocjonalnie. Nie po to rząd walczy o czyste powietrze w Polsce i chce zadbać, by Polska nie była śmietnikiem Europy, żeby takie rzeczy w Mielcu miały miejsce – miał powiedzieć w obecności mielczanki.

Natomiast tuż po wizycie w Mielcu, prezes PiS powrócił do tematu. Na konwencji w Radomiu mówił wprost o konieczności pomocy mielczanom.

[…] Byłem w Mielcu. Słyszałem tam o zakładzie Kronospan. Tenże Kronospan truje okolicę. Tam powinna nastąpić ostra reakcja państwa, a ta duża międzynarodowa firma sobie z nas drwi. To jest właśnie sytuacja pochyłej wierzby – objaśniał prezes PiS w Radomiu. – Musimy tę wierzbę wyprostować – skwitował.

Pani Dorota i Jarosław Kaczyński podczas rozmowy w cztery oczy.

Pani Dorota potwierdza, że przekazane przez nią informacje wstrząsnęły prezesem Kaczyńskim. – Prezes bardzo się przejął tym, co mu powiedziałam. Zobaczył filmy przedstawiające toksyczne kłęby dymu, zdjęcia, opinie mieszkańców. Choć na początku wydawał się nie do końca wiedzieć, o co mi chodzi, to w pewnym momencie wszystko do niego dotarło. Zwłaszcza, gdy zaznaczyłam, że przez działalność tej firmy chorują ludzie i zwierzęta – mówi mieszkanka Mielca.

CZYTAJ TAKŻE:
"W Tyle Wizji": Ogórek zamarła, gdy rozmówca się przedstawił

A jakie wrażenia po pierwszej – i być może ostatniej – rozmowie z najważniejszym politykiem w kraju? – Prezes Kaczyński jest bardzo inteligentny, a przede wszystkim bardzo ludzki. Jest świetnym rozmówcą, potrafi słuchać i szybko łączyć fakty. Jestem przekonana, że to może być moment zwrotny w naszej walce z firmą Kronospan – kończy Dorota Chorązka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here