Załamany Ryszard Kotys przyznaje: “Zabrakło mi czasu”…

4
Paździoch Ryszard Kotys Świat według Kiepskich Polsat

Serial “Świat według Kiepskich” telewizji Polsat zna absolutnie każdy Polak. Natomiast teoretycznie drugoplanowa postać, Marian Paździoch, w którego rolę wciela się Ryszard Kotys, zapadła w świadomość Polaków bardzo głęboko.

Polsat. “Świat według Kiepskich”. Czy Marian Paździoch odejdzie?

Już od blisko dwóch dekad Polacy śledzą losy Ferdka, jego rodziny i sąsiadów w sitcomie “Świat według Kiepskich”, który Polsat emituje już od 1999 roku. Jednak nie tylko gwiazda nr 1, czyli Ferdynand, przyciąga przed telewizory setki tysięcy widzów.

Fani tej kultowej produkcji równie bardzo cenią aktora, który wciela się w rolę uciążliwego sąsiada rodziny Kiepskich. To Ryszard Kotys – najstarszy aktor w obsadzie serialu. Ostatnio pojawiały się niepokojące informacje o jego stanie zdrowia. Pojawiły się również spekulacje o jego rzekomej rezygnacji z występach w serialu.

Jednakże sam aktor zdementował te pogłoski. Przyznał wprost, że chce grać w serialu tak długo, jak zdrowie pozwoli, a na tę chwilę wcale nie jest z nim tak źle. Ponadto podkreślił, że zaangażowanie w projekt bardzo mu pomaga.

Widzowie są bardzo ciekawi, co u Ryszarda Kotysa. Martwią się tak o jego zdrowie, jak i o to, czy w najbliższych latach będzie w stanie pojawiać się na planie. Aktor uspokaja, ale i – w bardzo szczerym wywiadzie – opowiada o tym, czego w życiu nie zdążył zrobić.

Ryszard Kotys: zabrakło mi czasu

W szczerej rozmowie z dziennikarzem Ryszard Kotys wyznał, co go boli. Jak powiedział, nie zdążył zrealizować swoich planów z młodości. A były nimi m.in. poematy, na których pisanie miał poświęcać czas. Jednak… tegoż czasu mu zabrało. Serialowy Marian Paździoch mówi o tym z wielkim smutkiem.

CZYTAJ TAKŻE:
Zaskakujące wyznanie męża Kory. Twierdzi, że czuje z nią "personalny kontakt"

Każdy kiedy jest młody, to wydaje mu się, że wszystko stoi przed nim otworem. Później życie jakoś tak się układa, że na przykład po skończeniu szkoły aktorskiej już tylko teatr, film, teatr i tak dalej i nie było czasu na to, żeby na przykład też coś pisać. A też jako młody człowiek myślałem, że mogę pisać powieści. Ale później się okazało, że na to nie ma czasu – wyznaje Ryszard Kotys.

Te słowa zabrzmiały nieco jak podsumowanie życia za życia. 86-letni Kotys prawdopodobnie wie, że przed nim kilka lat, które musi dobrze wykorzystać. Jednak nie będzie w stanie połączyć pracy na planie i w teatrze z przelewaniem myśli na papier. I niestety wszystkich marzeń najprawdopodobniej nie zdąży zrealizować.

4 KOMENTARZE

  1. Ja uważam że serial powinien dostać Oskara za najlepszy serial wszechczasów nieangielskojęzyczny.
    Jest to jedyny serial jaki oglądam,wielki szacunek dla aktorów.

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here