Jest odpowiedź na „Kler”. To będzie jeszcze większy hit?

Kler Klecha Wojciecha Smarzowskiego

Film „Kler” Wojciecha Smarzowskiego wstrząsnął opinią publiczną. Ponadto jego popularność nie może równać się z żadną inną produkcją w naszym kraju. Twórcy hitowego filmu o duchownych po prostu rozbili bank.

Jak bardzo popularny okazał się „Kler”? Otóż budzący ogromne emocje film już w pierwszy weekend wyświetlania w kinach obejrzało 935 357 widzów – podała firma Kino Świat, dystrybutor „Kleru”. To rekord otwarcia kinowego w Polsce po 1989 roku.

Decyzja o produkcji antyklerykalnego filmu w tak mocno katolickim kraju jak Polska, była dość ryzykowna. Jednak opłaciło się. „Kler” okazał się żyłą złota i przynosi wielomilionowe zyski.

Zatem nie ma co się dziwić, że doczeka się odpowiedzi z przeciwnej strony barykady. Oburzeni wierni i środowiska konserwatywne nie próżnują. Już teraz powstaje „Klecha”.

Na wiosnę 2019 roku do kin trafi nowy polski film poświęcony przedstawicielom duchowieństwa. I nie będzie to „Kler 2”, lecz produkcja TVP opowiadająca o prześladowaniu księży w czasach PRL-u.

Prognozy i nadzieje są takie, że „Klecha” przewyższy popularnością kultową już produkcję Wojciecha Smarzowskiego. Tym bardziej w Polsce, gdzie większość obywateli nie kryła oburzenia w związku z wydźwiękiem filmu „Kler”.

Prawdopodobnie to właśnie niebywały sukces „Kleru” zmobilizował władze Telewizji Polskiej do wyprodukowania własnego filmu o polskich przedstawicielach duchowieństwa. „Klecha” będzie oczywiście filmem nieco innym niż najnowsze dzieło Smarzowskiego, jednak skupi się na tej samej grupie społecznej.

Czy uda się obalić tezy zawarte w filmie Wojciecha Smarzowskiego?