Niewiarygodne. Oto co Jaruzelski powiedział na łożu śmierci

17
Wojciech Jaruzelski
Wojciech Jaruzelski

Generał Wojciech Jaruzelski był (i pozostał) postacią wielce kontrowersyjną. Jedni go cenią i uważają za bohatera narodowego, dla innych zawsze będzie zdrajcą i – to popularne określenie – „ruskim pachołkiem”.

Gdy w maju 2014 roku media obiegła informacja o śmierci generała Jaruzelskiego, znów rozgorzały dyskusje m.in. o zasadności wprowadzenia stanu wojennego.

Faktem jest, że komunistyczny generał, w mocno katolickim kraju, cieszył się i tak sporym poważaniem. Sam rzecz jasna przez całe życie był niewierzący, a już tym bardziej niepraktykujący.

Jednakże zarówno dla katolików, jak i ateistów i osób przychylnych Jaruzelskiemu, kulisy odejścia generała mogą być szokujące. Bowiem – wszystko na to wskazuje – w swoich ostatnich chwilach PRL-owski dygnitarz zechciał pojednać się z Bogiem.

O tym, co generał Wojciech Jaruzelski powiedział na łożu śmierci, opowiada ksiądz Adam Boniecki. To redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”. Ponadto zdradza kulisy ostatnich dni z życia generała.

Jaruzelski tuż przed śmiercią zdecydował się na długą spowiedź. – Jaruzelski wiedział, że historia zapamięta go jako odpowiedzialnego za wiele zła. Rozumiem, że chciał to odwrócić. Uporczywie do końca wyjaśniał swoje racje ogłoszenia stanu wojennego – napisał ksiądz Adam Boniecki w wywiadzie-fragmencie książki „Boniecki Rozmowy o życiu”.

CZYTAJ TAKŻE:
To nie spodoba się prawicy. Merkel zdradziła, co obiecał jej Morawiecki

Pozycja trafi do sprzedaży już 14 listopada. Ksiądz skomentował również społeczne zarzuty wobec katolickiego obrządku pogrzebu Wojciecha Jaruzelskiego, który przecież utożsamiany był z komunizmem (a w tym nurcie nie uznaje się istnienia Boga).

Doskonale wiedziałem, dlaczego tam idę. U Boga nikt nie jest skreślony, a Wojciech Jaruzelski jeszcze przed śmiercią się wyspowiadał. Jego decyzja o powrocie do Kościoła była ważna. I, jak sądzę, niełatwa. Zbyt długo manifestował swój dystans do Kościoła i w ogóle wiary, by potem łatwo wrócić – przekazał Boniecki.

źródło: se.pl, pikio.pl

17 KOMENTARZE

  1. IDZ tu do spowiedzi człowieku ,potem ksiądz o tobie książkę napisze ,a powinien powiedzieć tylko jedno zdanie nawrócił się i koniec kropka . A ksiadz najwyraxniej mysli o tym jak zrobic biznes na spowiedzi Jaruzelskiewgo . Jednym słowem chcesz chodzić do spowiedzi ie grzesz , bo do komunii nie będziesz mógł pujść

    0
  2. Na swych historycznych barkach miał szmat decyzji może dobrych może złych ale to co oceni historia upłynie wiele lat aż po umierają jego zajadli przeciwnicy o spaczonych zemstą wypowiedziach .To co zrobił przed śmiercią zrobił nie dla siebie,kościoła bo i tak w Boga nie wierzył ,zrobił to dla pojednania narodu bo wszystko co robił to dla ojczyzny by załagodzić skutki czerwonej okupacji .Cześć jego pamięci

    0
  3. Pokażcie mi takiego drugiego gen.Nawet w historii świata,który w chwili zagrożenia dla narodu,panstwa czy armii na czele których stoi.To on sam bierze swój naród do niewoli lub jeszcze gorzej -poddaje go nie przyjacielowi bez nawet próby stawienia oporu.Bez wezwania do obrony.Mało tego,sam pozostając z agresorem w jak najlepszych stosunkach.I to ma być generał,bohater?

    0
    • Z czego mam się cieszyć? Gdyby się nawrócił w 1944r to bym się cieszył, albo chociaż w 1956, albo w 1968, albo w1976, albo w 1981.

      0
  4. To jakieś jaja. Czyhali na jego chwile ostatnie by przestraszony wyznał grzechy. Po co? Mało innych, biednych i anonimowych ludzi umiera bez spowiedzi? Czy księży to obchodzi? A spowiedź tego bandyty Jaruzelskiego była dla nich ważna. Pan Jezus powiedział o Judaszu, że „lepiej by było dla niego, gdyby się nie narodził”, a przecież Judasz zrozumiał swój błąd i sam wymierzył sobie karę. A Jaruzelski doznał takiej nadzwyczajnej opieki klechów. Czy chodziło może o wyciągnięcie od niego różnych tajemnic jego życia? Czy po to KK wymyślił spowiedź uszną by kontrolować wiernych?

    0
  5. Jak by nie patrzeć i słuchać był ruskim slugusem tego ne da się. Ukryć i wszyscy o tym wiedzą, którzy przeżyli stan wojenny. Ja tak i to byl , Koszmar, to mało powiedziane.

    0
  6. Ale jak by ruski wjechali i natłukli troche naszego luda to by my mieli za to komu świecić świeczki, stawiać pomniki i muzea, akademie organizować, moze byłby dzień wolny dodatkowo a tak mamy gówno

    0
  7. Spowiadanie powinno być ogólne – zgoda , żal za grzechy sprawa osobista , to Ty stajesz przed Bogiem nikt inny i tu spowiedź większości się różni , no ale to są moje domysły . Po za tym nie nam oceniać innych ludzi , czy był wierzący czy nie , my Polacy bardzo lubimy oceniać innych a siebie nie widzimy , spójrzmy na siebie , ile my w życiu popełniliśmy błędów , nie jednemu by się nazbierało . Z tego co czytałem kiedyś o Nim , pochodził z domu szlacheckiego , więc zakładam ,że jego rodzice byli wierzący i dla tego zostali wywiezieni na Sybir , po wojnie mądrych nie było chcąc coś znaczyć w tym kraju musiał jak to ktoś napisał służyć ruskim , takie były niestety czasy . W 1981 roku sam byłem w Solidarności i też byłem wściekły na Niego za stan wojenny , różnie w tedy mówili a to ruskie czołgi stoją przy granicy , a to że mu ruscy tak kazali , jedno jest pewne , że oni mieli całą armie tu u nas w naszym kraju i ,nikt nie wie co by było żeby nie stan wojenny . A tak z inne beczki , oceniamy Jaruzelskiego , a nikt nie patrzy co się w kraju dzieje , jak człowiek który skazywał ludzi , którzy walczyli za wolność , dziś jest cenionym politykiem w rządzie , a jeszcze kilku jemu podobnych by się znalazło , ich co nie wolno ruszać , oni są teraz dobrzy ,bo się przefarbowali , niech odpowiadają za to co zrobili tak samo , a nie tych nie lubimy , a tych lubimy to nie ruszamy .

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here