Co on ukrywa? Tusk przerażony pytaniem od dziennikarza

6
Donald Tusk Niebezpieczne związki Donalda Tuska
Niebezpieczne związki Donalda Tuska

Donald Tusk to postać ze wszech miar kontrowersyjna. Dla jednych bohater i godny reprezentant w Brukseli, dla innych zdrajca i podnóżek Angeli Merkel. Dziś absolutny autorytet środowisk lewicowo-liberalnych. Natomiast w ostatnim czasie problemy byłego premiera piętrzą się. Nie tylko książka “Niebezpieczne związki Donalda Tuska” oraz komisja ds. Amber Gold spędzają mu sen z powiek. 

Zwolennicy obecnej opozycji są przekonani, że to dzięki Tuskowi Polska miała “silną pozycję w UE”. Wiara w idealność tworu politycznego, jakim jest Unia, w tych środowiskach nie słabnie. Zwłaszcza gdy europejscy dygnitarze jak w bęben uderzają w rząd PiS.

Co ukrywa Tusk? Czy czytał Niebezpieczne związki Donalda Tuska?

Gdy Donald Tusk przyjeżdża do Polski, środowiska przeciwne rządowi urządzają prawdziwą fiestę. Były premier był już witany kwiatami, na jego cześć wznoszono nawet okrzyki, bo jest on jedną z ostatnich nadziei na wygraną walkę z PiS.

W poniedziałek były premier zeznawał przed komisją śledczą ds. Amber Gold. Gdy z ulgą opuszczał przesłuchanie, został rzecz jasna zaczepiony przez tłum dziennikarzy. Jeden z nich zapytał o książkę “Niebezpieczne związki Donalda Tuska”. Poprosił ponadto o… skomentowanie doniesień o współpracy byłego premiera z niemieckim wywiadem.

– Autor opisał m.in. to, że współpracował pan z niemiecką BND. Jak się pan do tego odniesie i czy będą jakieś środki prawne podjęte? – brzmiało pytanie. W tym momencie w oczach polityka można było dostrzec nutkę przerażenia.

– Współpraca z obcymi wywiadami tak w przerwach między zjadaniem dzieci, jeśli rozumie pan mój nieudolny dowcip – odpowiedział Tusk.

CZYTAJ TAKŻE:
Bruksela zamarła. Premier Islandii powiedziała prawdę o UE

Dowiedzieliśmy się ponadto, że książkę przeczyta dopiero, gdy znajdzie na to czas. I dopiero wtedy będzie mógł odnieść się do tez w niej zawartych. Natomiast nie omieszkał zaatakować autora publikacji. – Reputacja pana Sumlińskiego jako autora mi wystarczy – oświadczył szef Rady Europejskiej.

6 KOMENTARZE

  1. matoł rzekł – Reputacja pana Sumlińskiego jako autora mi wystarczy – oświadczył szef Rady Europejskiej……… No a cóż miał powiedzieć ??? Reputacja Pana Sumlińskiego do reputacji matoła ma się tak, jak Himalaje do Rowu Mariańskiego…….. Nie przypuszczam, by rzeczony matoł wiedział cokolwiek na temat Mariańskiego Rowu. No a za “dokonania” tej matołeckiej kreatury to winno być dożywocie albo lepiej KS! Choć może nieżle byłoby gdyby ten śmieć trafił na jakiś kopalniany przodek albo do kamieniołomów rębać gruz do us….n ej śmierci, czyli dożywocie ciężkich robót. I wtedy SPRAWIEDLIWOŚCI stałoby się zadość i śmieć pokosztowałby jak smakuje tuska normalność zamiast POLSKOŚCI, która dla tego s…..syna jest nienormalnością. obrzydliwa gnida!!!

  2. Boi się bo wie, że za całokształt swojej kariery grozi mu dożywocie. Kiedy w końcu postawią mu jakieś zarzuty? Narazie PiS się nie popisał jak kogoś zamkną to wypuszczają za kaucją. Zamiast skazać i kolejny z kolejki.

    • Bardzo dobrze Brawo dla Pana Wojciecha Sumlińskiego BRAWO !!!!! To co opisał w książce nazwiska znajomości Donalda Tuska układy wszystko to po latach wychodzi na jaw pracował dla BND został przez nich zwerbowany na początku swojej kariery opłacony i chroniony i do dnia dzisiejszego jest kukiełką Sumliński wszystko opisuje w książce . Książkę wysłał Donaldowi Tuskowi przed premierą i czeka na założenie sprawy tylko tej sprawy nigdy nie będzie 😀😀😀😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here