Niepokojące słowa generała ws. ochrony Marszu Niepodległości

1
Fot. Wikimedia/Roman416

Generał Roman Polko, były dowódca elitarnej jednostki GROM, skomentował zamieszanie powstałe wokół Marszu Niepodległości. Słowa wojskowego mogą budzić niepokój.

Generał Roman Polko zabrał głos ws. zamieszanie powstałego wokół Marszu Niepodległości. W związku z decyzją Hanny Gronkiewicz-Waltz, która odwołała wydarzenie, pieczę nad marszem przejął Andrzej Duda, który zapowiedział, że to on zorganizuje wydarzenie.

Ostatecznie sąd uchylił decyzję prezydent Warszawy, a Andrzej Duda dogadał się z przedstawicielami Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, jednak pomimo tego, w dalszym ciągu, wiele osób twierdzi, że całe przedsięwzięcie odbywa się na „wariackich papierach”.

– Wiem, że policjanci idą teraz masowo na zwolnienia lekarskie. Zupełnie się nie dziwię, ponieważ sam bym się rozchorował, gdyby się nagle okazało, że za kilka dni mam być odpowiedzialny za bezpieczeństwo kilkudziesięciu tysięcy osób, w tym wielu najważniejszych VIP-ów – powiedział generał Roman Polko.

Generał Roman Polko: to jest po prostu niewykonalne

Generał Roman Polko przyznaje, że według niego ochrona Marszu Niepodległości, w którym pójdą państwowi oficjele, na ten moment jest niewykonalna.

– To jest po prostu niewykonalne, gdyż nie da się zabezpieczyć tak wielkiego wydarzenia w jeden dzień. Przecież niezbędne są działania wyprzedzające, wywiadowcze – powiedział były dowódca elitarnej jednostki wojskowej GROM.

Roman Polko dodaje, że politycy mogą mówić, iż wszystko pozostaje dopięte na ostatni guzik, jednak zdaniem wojskowego nie należy im wierzyć.

– Politycy oczywiście będą mówili, że są zwarci i gotowi, ale to kpina. Mam wrażenie, że jest to wszystko równie profesjonalnie zorganizowane jak to nowe święto, 12 listopada – powiedział.

Jest porozumienie ws. Marszu Niepodległości

Wczoraj Robert Bąkiewicz, przedstawiciel Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, poinformował, że jemu oraz jego współpracownikom udało się porozumieć z otoczeniem Andrzeja Dudy. Oznacza to, że prezydent oraz pozostali uczestnicy Marszu Niepodległości, pójdą we wspólnym pochodzie.

Robert Bąkiewicz dodał, że całe wydarzenie rozpocznie się o godzinie 14:00 na Rondzie Dmowskiego. Następnie, po wygłoszeniu przemówienia przez prezydenta, Marsz Niepodległości ruszy w stronę Stadionu Narodowego.

Za bezpieczeństwo uczestników wydarzenia odpowiadać będzie przede wszystkim Ministerstwo Obrony Narodowej.

CZYTAJ TAKŻE:
Jest ostateczna decyzja ws. Marszu Niepodległości

 

1 KOMENTARZ

  1. Pewnie pan Polko inaczej by mówił jakby to on dostał zlecenie na zabezpieczenie marszu. A skąd może wiedzieć, czy już wcześniej nie przygotowywali takiego scenariusza. Coś kiepsko pan Polko poinformowany.

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here