Bruksela zamarła. Premier Islandii powiedziała prawdę o UE

islandia ue
Islandia w UE?

Mała Islandia w prosty sposób przekonała przedstawicieli UE, że „idealny” twór polityczny wcale nie jest obiektem pożądania dla każdego rządu. Wyspiarze w swoim stylu na chłodno podeszli do kwestii współpracy z Brukselą.

Od co najmniej dwóch dekad wszelcy „oświeceni” politycy Europy starają się nas przekonać, że bez Unii Europejskiej nie ma życia. Jednakże my doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak chybiona jest to teza.

Upadają kolejne mity związane z UE. Najpierw zdaliśmy sobie sprawę, że wcale nie dostajemy pieniędzy z unijnej kasy za darmo. Później dostrzegliśmy totalitarne zapędy brukselskich dygnitarzy. Natomiast teraz Islandia udowadnia, że można nie być w UE i radzić sobie doskonale.

Islandia w UE?

Szefowa zielonych socjalistów z Ruch Zieloni-Lewica udzieliła wywiadu z okazji pierwszej rocznicy objęcia rządów, w którym była pytana głównie o plany islandzkiego rządu w najbliższym czasie.

Mogłoby się wydawać, że siły lewicowe będą chciały błyskawicznie wprowadzić ten piękny kraj do UE. Jednak nic takiego nie będzie miało miejsca. Islandczycy słyną z patriotyzmu i bezgranicznej miłości do swojej małej ojczyzny. Stąd deklaracja władz wyspy jest jasna.

Jakobsdóttir podkreśliła, że z pewnością do jej priorytetów nie będzie należało wejście do Unii Europejskiej, o ile w ogóle kiedykolwiek kraj ten będzie ubiegał się o status członkowski w tej międzynarodowej organizacji. Równie sceptycznie islandzka polityk zapatruje się na NATO.

ZOBACZ:
Osadzony z ośrodka w Gostyninie wyjdzie na wolność? To pierwszy taki przypadek

Powodem niechęci do UE ma być jej silnie scentralizowany charakter. A co z NATO? Jakobsdóttir twierdzi, że woli rozwiązywanie konfliktów w sposób dyplomatyczny, niekoniecznie militarny. Nie zamierza natomiast wyprowadzać swojego państwa z NATO, ponieważ jej ugrupowanie jest jedyną partią parlamentarną wrogą wobec NATO. I to jest prawdziwa demokracja!

źródło: euobserver.com

3 KOMENTARZE

  1. UE i NATO faktycznie nie są dla wielu krajów dobrym rozwiązaniem. Los UE i NATO jest przesądzony. Wynika to z analizy biblijnej. Przypomnę tu fragment starożytnego planu Nieba: „I powróci [król północy] do ziemi swej z dobrami ruchomymi wielkimi [1945. Ten szczegół wskazywał, że Hitler zaatakuje także ZSRR i będzie walczył aż do gorzkiego końca. Na początku nic nie wskazywało na takie zakończenie wojny], a serce jego przeciw przymierzu świętemu [w ZSRR wprowadzono wówczas ateizm państwowy i wierzących represjonowano], i będzie działał [oznacza to aktywność na arenie międzynarodowej], i zawróci do ziemi swej [1991-1993. Rozpad ZSRR i Układu Warszawskiego, wojska rosyjskie powróciły do kraju]. W czasie wyznaczonym powróci z powrotem [to oznacza tu także rozpad UE i NATO]” (Daniela 11:28,29a).

    Wszystkie szczegóły tej wizji wypełniają się od czasów starożytnej Persji w porządku chronologicznym. Wizja ta jest różnie komentowana. Jak widać, zawiera wiele szczegółów, dlatego osoba wnikliwa jest w stanie dostrzec każdy błąd, lub sofistykę (Daniela 12:10). Dwóch ostatnich szczegółów tego fragmentu inni komentatorzy nawet nie próbowali wyjaśniać, gdyż nie pasują zupełnie do ich interpretacji. To nie jest sofistyka. O powrocie Rosji mówię od roku 1998, gdy nic z tego nawet nie kiełkowało.

    W roku 1882 Wielka Brytania rozciągnęła wpływy na Egipt i przejęła rolę „króla południa”. Mniej więcej w tym samym czasie Rosja zajęła pozycję „króla północy”, rozciągając wpływy na terytoria, które wcześniej należały do Seleukosa I (Daniela 11:27).

  2. Bardzo dobrze to skomentowała …. widocznie przekonali się jak ta brukselska banda traktuje Polskę oraz demokratycznie wybrany Rząd Polski !!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here