Młodzież załamana. Zamknięto jedną z największych stron w Polsce

darkwarez darkwarez.pl Remigiusz Nosalik

Jeden z największych serwisów w polskim internecie, na którym czas spędzały dziesiątki tysięcy młodych (i nie tylko) ludzi, został zamknięty. My postanowiliśmy przyjrzeć się sprawie.  Okazuje się, że – wszystko na to wskazuje – Darkwarez nie znika tymczasowo. Powrotu nie będzie? 

Forum Darkwarez, które od 2006 roku rozrastało się w zastraszającym tempie, dziś nie działa. By nie powiedzieć – nie istnieje. Jedno z największych for internetowych w Polsce nie wytrzymało ogromnych nacisków. Trudno się dziwić, bo były naprawdę ogromne. Piracki gigant już kilka lat temu zgromadził okrągły MILION użytkowników.

Darkwarez zamknięte

Choć forum skupiało dość wąskie, aczkolwiek liczne, środowisko, to już w ubiegłym roku ogólnopolskie media obiegła zdumiewająca informacje. Okazuje się, ze stroną Darkwarez, na której użytkownicy m.in. dzielili się nielegalnymi kopiami gier, filmów czy oprogramowania, zainteresowały się amerykańskie służby.

W publikacji portalu antypirat.info zacytowane zostały słowa wypowiedziane w grudniu 2016 przez przedstawiciela biura ówczesnego prezydenta USA, Baracka Obamy. Raport ten twierdzi wręcz, że Darkwarez jest jednym z największych zagrożeń dla własności intelektualnej. Wedle tego dokumentu strona ta jest jedną z najniebezpieczniejszych stron pirackich na świecie.

Za pośrednictwem Darkwarez można było nielegalnie pobrać dosłownie wszystko. Gry komputerowe i na konsole (te sprzed lat, jak i najnowsze), filmy pełnometrażowe, programy nierzadko warte kilka tys. złotych, a nawet pornografię.

To właśnie przedstawiciele tej ostatniej branży postanowili powiedzieć „stop”. Przez lata toczyli boje z Remigiuszem Nosalikiem, który był właścicielem forum. Ten jednak niewiele robił sobie z faktu, że właściciele produkcji domagają się odszkodowania za nielegalne dystrybuowanie ich materiałów.

Remigiusz Nosalik się nie wybroni?

7 września przed Sądem Rejonowym w Olsztynie ponownie stanął właściciel Darkwarez oskarżony o piractwo internetowe. Jedna z firm mających swoją siedzibę w Olsztynie pozwała administratora „DW” o pomocnictwo przy naruszaniu praw autorskich. W pierwszej instancji oskarżony został uniewinniony, w drugiej – prawdopodobnie już nie. Choć wyrok nie został opublikowany.

Forum nadal nie wraca, ciągle widoczny jest komunikat błędu serwera. A w środowisku użytkowników forum krążyły pogłoski, że – jeśli administratorowi uda się po raz kolejny wybronić – to ich ukochane forum będzie nadal funkcjonowało. Dziś – jest tylko Error 522…

darkwarez

Jak bronił się Remigiusz Nosalik?

Jak podaje portal Olsztyn.com.pl, właściciel Darkwarez twierdził w swych zeznaniach, że nie łamał niczyich praw, gdyż zamieszczał tylko linki i to w formie tekstu, a na jego forum nie było żadnych plików. Pliki znajdowały się na hostingach w tym także na catshare.net a z nimi on nie ma nic wspólnego. W obecnej sytuacji trudno nie powiązać obu serwisów od strony właścicielskiej lub ścisłej współpracy.

„Userzy” Darkwarez wciąż żyją nadzieją, że qspy, bo takim nickiem przedstawiał się właściciel forum, opanuje sytuację. Oprócz działu z linkami do pobierania, forum posiadało wiele działów dyskusyjnych. Społeczność „DW” dyskutowała m.in. o filmach, muzyce, a nawet książkach. Mieli też swój czat i dział offtopic, gdzie wielu od lat, każdego dnia, spędzało czas.