Będą wcześniejsze wybory? Wszystko zależy od jednej decyzji

0
Fot. Flickr/Kancelaria Premiera

Wybory parlamentarne, zgodnie z obowiązującym kalendarzem, odbędą się na jesieni 2019 roku. Dziennikarze Wirtualnej Polski, powołując się na swoje źródła, twierdzą jednak, że może do nich dojść znacznie wcześniej. Wszystko zależy od decyzji jednego polityka.

Zgodnie z obowiązującym kalendarzem wybory parlamentarne w Polsce powinny odbyć się jesienią 2019 roku. Zgodnie z tym, co podają dziennikarze Wirtualnej Polski, bardzo możliwe jest, iż do urn pójdziemy znacznie wcześniej.

WP informuje, że w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie trwają zaawansowane rozmowy dotyczące przyspieszonych wyborów. Uczestniczy w nich oczywiście Jarosław Kaczyński oraz jego najbardziej zaufani współpracownicy. Wśród nich m.in. szef MSWiA, Joachim Brudziński.

Będą wcześniejsze wybory parlamentarne? Potrzebna jedna decyzja

Serwis WP.PL podaje, że pomysł, zgodnie z którym zorganizowane zostałyby wcześniejsze wybory parlamentarne, narodził się w głowie kilku polityków partii rządzącej. Największym orędownikiem tego rozwiązania jest wspomniany Joachim Brudziński. Według dziennikarzy portalu, to właśnie on namawia do tego Jarosława Kaczyńskiego.

Zdaniem Brudzińskiego przyspieszone wybory parlamentarne miałyby być reakcją na postępujące przesilenie polskiej sceny politycznej oraz aferę KNF.

– Wystarczy tzw. wola polityczna i wspólne stanowisko dwóch najważniejszych osób w państwie i mamy przyspieszone wybory – czytamy na WP.PL.

Kiedy miałyby odbyć się wcześniejsze wybory parlamentarne, jeżeli decyzja o ich organizacji faktycznie, by zapadła? Według dziennikarzy portalu miałoby to miejsce w pierwszym kwartale 2019 roku, a więc jeszcze przed zaplanowanymi na wiosnę wyborami do Parlamentu Europejskiego.

CZYTAJ TAKŻE:
Nowy podatek uchwalony. Sprawdź czy go zapłacisz

Pomysł nie podoba się wszystkim

Pomysł zorganizowania wcześniejszych wyborów parlamentarnych nie przypadł do gustu wszystkim politykom PiS. Niektórzy z nich uważają, że jest on mocno nietrafiony. Swój sceptycyzm wobec takiego rozwiązania wyraził m.in. Marek Suski.

– Nie podoba mi się ten pomysł – powiedział wprost jeden z czołowych polityków partii rządzącej.

Co ciekawe, przeciwnikami takiego rozwiązania mają być również politycy… Platformy Obywatelskiej. Według uzyskanych informacji zdecydowanie woleliby oni „pogrzać” temat afery KNF przez najbliższe miesiące, a do wyborów przystąpić na jesieni 2019 roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here