Andrzej Duda pojedzie na Ukrainę? Jest oficjalne stanowisko

Andrzej Duda pojedzie na Ukrainę?

Ukraina pogrążona w kryzysie. Nie dość, że na jaw wychodzą kolejne korupcyjne afery, to jeszcze zgrzyty między Kijowem a Moskwą są coraz potężniejsze. Co na to Polska. I czy prezydent Andrzej Duda pojedzie na Ukrainę?

Oczy całego świata są zwrócone na Ukrainę. O mały włos na Morzu Azowskim nie rozpoczęła się III wojna światowa. Na szczęście starcie na wodzie nie ma na razie dalszych konsekwencji militarnych. Jednakże ONZ i NATO trzymają rękę na pulsie.

A stanowisko Warszawy? Wszystko wskazuje na to, że w kuluarach polskiej dyplomacji wciąż trwają analizy i konsultacje. Nie ma się czemu dziwić, bowiem konflikt ukraińsko-rosyjski to temat na tyle śliski, że mało które państwo chce twardo i jednoznacznie opowiadać się po którejś ze stron.

Andrzej Duda pojedzie na Ukrainę?

Natomiast Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy wydała już oficjalne stanowisko ws. ewentualnego wyjazdu naszej głowy państwa na Ukrainę. Głos w sprawie zabrał Paweł Mucha, wiceszef Kancelarii Prezydenta RP.

Współpracownik głowy państwa zdradził w rozmowie z Radiem Zet, jaka była reakcja prezydenta na informacje o kryzysie na Ukrainie. Prowadząca tę rozmowę Beata Lubecka spytała wiceszefa KOP czy Andrzej Duda wybierze się na Ukrainę, tak jak prezydent Litwy, który zapowiedział już swoją obecność.

Okazuje się, że taka ewentualność jest brana pod uwagę. – Nie wykluczałbym tego, jeżeli będzie tego rodzaju potrzeba czy tego rodzaju okoliczności, które będą uzasadniały tego rodzaju zachowanie pana prezydenta – powiedział Paweł Mucha.

Dodał ponadto, że także sam prezydent trzyma rękę na pulsie. Ma reagować adekwatnie do okoliczności. Czy zatem możemy się spodziewać wizyty podobnej, jaką prezydent Lech Kaczyński odbył w 2008 roku w zaatakowanej przez Rosję Gruzji? To scenariusz prawdopodobny.

ZOBACZ:
Było miło. Nagle Mamed Khalidov zobaczył półnagą "wodziankę"

Polska pomoże Ukrainie?

Mucha zapowiedział, że jeśli pojawi się temat sankcji wobec Rosji, Polska się do nich dołączy. Czy prezydent Duda zwoła Radę Bezpieczeństwa? Naciskany rzecznik odpowiedział wymijająco: „Jeżeli uzna, że jest taka potrzeba, może radę zwołać”.

A tego domaga się opozycja z Grzegorzem Schetyną na czele. Siły antyrządowe uważają, że Radę Bezpieczeństwa władze RP powinny zwołać już w niedzielę. Jednakże politycy obozu rządzącego oraz prezydent wciąż zwlekają.

6 KOMENTARZE

  1. Polska jest członkiem NATO i Unii Europejskiej. Szanując obie te instytucje oraz traktaty nie może w tym wypadku samodzielnie podejmować żadnych kroków. Timmermansy, Junckery, Macrony i Merkele tylko na to czekają, by Polacy się „podłożyli”.

  2. Każdy Polski bohater, weteran wojenny, czy np. powstaniec przestrzega nas przed mieszaniem się w nie swoje wojny to po pierwsze. Po drugie gdyby Ukraina obaliła komune, gigantyczną korupcję itd. itp. u siebie(dalej niema tam demokracji) to by była w NATO i sprawa by wyglądała zupełnie inaczej. Przykre ale sami są sobie winni. Powinni zrobić prawdziwe powstanie/rewolucje u siebie i wyplewić chwasty. Tak na marginesie u nad też trochę zostało. Możemy być jak Szwajcaria.

  3. Głupcy, czemu oni tym neobanderowcow włażą w d.pę – przecież oni nam plują w twarz – Polacy tego nie chcą i przed iwanami korzyć się nie chcą – to są tacy sami przyjaciele jak ruscy i niemcy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here