Trener Liverpoolu wpadł w furię. Winny… polski sędzia

0
Fot. TVP Sport screen

Szymon Marciniak, polski sędzia, był arbitrem w meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Paris Saint-Germain a FC Liverpool. Praca naszego rodaka nie przypadła do gustu szkoleniowcowi Anglików, który po zakończeniu gry wpadł w prawdziwą furię.

Szymon Marciniak został wyznaczony do niezwykle trudnego spotkania. Starcie PSG i Liverpoolu zapowiadane było bowiem jako pojedynek gigantów. Dość wspomnieć, że zawodnicy z Paryża to aktualny mistrz Francji, zaś FC Liverpool to ubiegłoroczni finaliści Ligi Mistrzów. Ciężar gatunkowy meczu, który miał poprowadzić Polak był więc bardzo duży.

Wszystko potwierdziło się w trakcie gry. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Paryżan 2-1, jednak nie zabrakło kontrowersji. Szymon Marciniak pokazał łącznie aż osiem żółtych kartek (dwie dla graczy PSG i sześć dla piłkarzy Liverpoolu), podyktował karnego, a przy jednej ze spornych sytuacji jedenastki nie odgwizdał.

Szymon Marciniak pod ostrzałem krytyki. Furia Juergena Kloppa

Fakt, iż zawodnicy Liverpoolu otrzymali aż sześć żółtych kartek rozwścieczył trenera Anglików, Juergena Kloppa. Niemiecki szkoleniowiec nie zostawił na naszym rodaku suchej nitki.

– Szymon Marciniak sprawił, że wyglądaliśmy jak rzeźnicy. Trzykrotnie w Anglii wygrywaliśmy klasyfikację fair-play, a on zrobił z nas rzeźników. Były jeden czy dwa faule, za które można było dać kartki, ale wszystkie pozostałe to niewiarygodne decyzje – powiedział poirytowany szkoleniowiec „The Reds”.

Opiekun ubiegłorocznych finalistów Ligi Mistrzów był również oburzony faktem, iż przy jedenastce dla Liverpoolu, Szymon Marciniak najpierw wskazał rzut rożny, a dopiero później przyznał Anglikom rzut karny.

CZYTAJ TAKŻE:
Córka Salety walczy o życie. Czeka na kolejny przeszczep

– Dostaliśmy rzut karny, ale sędzia nie chciał go początkowo podyktować. Nie wiem, jak to możliwe. Sędzia musi być przygotowany na taki mecz, a on wydawał się nieprzygotowany – powiedział Juergen Klopp.

Jedna sytuacja na niekorzyść PSG?

Inną sytuacją, która była szeroko omawiana w mediach, było starcie z drugiej połowy. Wówczas w polu karnym piłkę Neymarowi próbował odebrać Virgil Van Dijk. Holender najpierw trafił w piłkę, jednak po chwili zahaczył o nogi gwiazdora PSG. Szymon Marciniak zawahał się, jednak ostatecznie jedenastki nie odgwizdał, choć na powtórkach całe zdarzenie wyglądało dość kontrowersyjnie.

Mecz zakończył się zwycięstwem PSG 2-1. Bramki dla Francuzów zdobywali Bernat oraz Neymar. Gola dla Liverpoolu zdobył z rzutu karnego James Milner. Wszystkie trafienia padły w pierwszej części spotkania.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here