Międzynarodowy skandal. Lidl oszukał Polaków? Oto, jak się tłumaczą

Biedronka Lidl dyskonty
Dyskonty na świeczniku. Lidl zaliczył wpadkę, skorzysta na tym Biedronka?

Polacy bardzo chętnie odwiedzają najpopularniejsze dyskonty. Lidl i Biedronka wiodą bezsprzecznie prym na naszym rynku. Co prawda czują na plecach oddech polskiej sieci Polomarket, jednak w najbliższych kilku latach pozycja zachodnich gigantów nie będzie zagrożona.

Choć Biedronka nie jest polską siecią i należy do portugalskiej spółki Jeronimo Martins, to Polacy pałają do niej znacznie większą sympatią, niż do Lidla. Czego byśmy nie robili, to wciąż uprzedzenia do zachodnich sąsiadów drzemią w naszym narodzie.

Rzecz jasna nie bez przyczyny. Lidl robi jednak wszystko, by wkupić się w łaski Polaków. Od kilku miesięcy trwa intensywna kampania w telewizji i internecie, gdzie niemiecka sieć przekonuje nas, jak wiele polskich produktów można kupić w Lidlu.

I trzeba przyznać, że te działania dają efekt. Odwiedzamy bowiem Lidla najczęściej, tuż po Biedronce. Biedronka generuje zysk na poziomie ponad 800 mln zł, Lidl natomiast – nieco ponad 300 mln. Polski rynek jest zatem wymarzonym polem dla niemieckiego giganta.

Lidl oszukał Polaków?

Dlaczego zatem Niemcy postanowili nadużyć zaufania Polaków? Już kilka lat temu zrobiło się głośno i „lepszych i gorszych konsumentach”. Chodziło m.in. o to, że w produktach marek własnych zachodnich sieciówek, które trafiały do Polski, znajdowały się składniki znacznie gorszej jakości niż w tych, które dostawał np. konsument niemiecki czy francuski.

W wyniku oburzenia Polaków dyskonty starały się niwelować te różnice. Jednak teraz widać jak na dłoni, że nasz konsumpcjonizm nie pozwala właścicielom sieci Lidl zapanować nad emocjami. Ten sam produkt, blisko 100 zł różnicy. Teraz dyskont tłumaczy, dlaczego w Niemczech jest taniej.

ZOBACZ:
Idziesz na świąteczne zakupy? Nie kupuj tych prezentów!

Tę ofertę okrzyknięto w polskim Lidlu „hitem cenowym”. Jednakże (który to już raz?) produkt okazał się znacznie droższy od tego, który możemy kupić w Niemczech. Można to sprawdzić m.in. na niemieckiej stronie internetowej dyskontu. Chodzi o akumulatorowe wiertarki. Nie różnią się od siebie niczym, poza ceną. Dlaczego Polacy płacą więcej za ten sam produkt? Sieć tłumaczy to efektem skali i podatkami.

Na kształtowanie się wysokości cen produktów w danym kraju wpływa wiele czynników, w tym m.in. wielkość dokonywanych zamówień u dostawców, koszty transportu i magazynowania, wysokość VAT, akcyzy czy koszt produkcji opakowań – poinformowała dziennikarzy wp.pl Aleksandra Robaszkiewicz z biura prasowego Lidl Polska.

ZOBACZ:
Cała sala zamarła. Jarosław Kaczyński ogłosił przełomową decyzję

Jak przekonuje Lidl, w przypadku wspomnianej wiertarko-wkrętarki, znaczenie ma mieć efekt skali. – Na rynku niemieckim działa ponad 3000 sklepów Lidl, w Polsce natomiast ponad 630. Oznacza to, że Lidl w Niemczech, przy składaniu zamówień u dostawców, posiada blisko pięciokrotnie większą siłę nabywczą, co przekłada się na obniżenie jednostkowych cen produktów – przekazała Aleksandra Robaszkiewicz.

19 KOMENTARZE

  1. Już dawno nie kupuję w Lidlu! Od czasu jak oszukiwali na „promocjach” w ten sposób,że cena wzięta z sufitu,przekreślona a poniżej cena wcześniejsza!

  2. No przecież Niemcy zawsze uważali i uważają Polaków za ludzi gorszej jakości. Wiem coś o ty, bo tu mieszkam póki co, ale wyjadę.

  3. Przeciez Lidl zamawia dla swoich sieci np 50000 takich wiertarek i potem je rozdysponowuje na wszystkie sklepy.
    Co za ściema że na Polske zamawia u producenta odddzielnie , na Niemcy oddzielnie a na Włochy oddzielnie. Nawet tłumacząc się oszukują

  4. tak samo jest z sadownictwem niemieckim,poniewaz maja wiecej racji to politycy moga desygnowac sedziow do sadu najwyzszego a Polacy maja mniej racji ,to nie mozna powielac ich posuniec

    • Lepiej bezpośrednio od rolnika. Wy zapłacicie mniej, a rolnik dostanie więcej. Na bazarkach masz często przebicie x5 albo x10. Przykład. Obecnie rolnik najdroższe jabłko może sprzedać za maks. 60gr, a najtańsze (idaret) 30gr. Porównajcie sobie jakie ceny są w biedronce, lidlu czy na bazarkach. Oni muszą mieć zysk, tylko rolnik może dokładać do interesu (bo to jest po niżej kosztów). Wiem, bo jestem rolnikiem.

  5. Lepiej bezpośrednio od rolnika. Wy zapłacicie mniej, a rolnik dostanie więcej. Na bazarkach masz często przebicie x5 albo x10. Przykład. Obecnie rolnik najdroższe jabłko może sprzedać za maks. 60gr, a najtańsze (idaret) 30gr. Porównajcie sobie jakie ceny są w biedronce, lidlu czy na bazarkach. Oni muszą mieć zysk, tylko rolnik może dokładać do interesu (bo to jest po niżej kosztów). Wiem, bo jestem rolnikiem.

  6. Lidl sprowadza towar z Niemiec. Wspierają swoją, a nie obcą gospodarkę. Kupując towar wyłącznie w Polskich sklepach czy supermarketach kasa zostaje w Polsce i w ten sposób wspierasz polską gospodarkę.

  7. Byłem w UK brytyjczyk owszem bardzo lubi polskie kiełbaski ale jak mu je dasz. Do polskich sklepów nie wejdzie. Bierzmy z nich przyklpr.

  8. Byłem w UK brytyjczyk owszem bardzo lubi polskie kiełbaski ale jak mu je dasz. Do polskich sklepów nie wejdzie. Bierzmy z nich przykład.

  9. Polacy cebulacy ja u niemca nie byde kupowoł kurrłła tylko w biedronce tak się składa że w lidlu są lepsze produkty niż w biedronce

  10. Nie kupuję w LIDLU
    Lidl sprzedaje lampy LED i podają, że jest gwarancja 3 letnia. Po rozpakowaniu okazuje się, że w instrukcji jest uwaga, że gwarancja nie dotyczy źródeł światła. Zepsuje się wyrzuć. Tak LIDL traktuje klientów. Radzę omijać szerokim łukiem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here