WikiLeaks: wyciekły maile Obamy. „Polacy chcieli nas wydymać”

Barack Obama maile WikiLeaks
Barack Obama i maile z WikiLeaks

Maile i dokumenty ujawnione przez WikiLeaks już kilkukrotnie zatrzęsły światową sceną polityczną. Zgromadzone tam materiały mają taki ciężar gatunkowy, że we wrześniu zaginął Arjen Kamphuis, współtwórca WikiLeaks. Ujawniono m.in. polski wątek. Co mówili o naszym państwie Barack Obama i jego ludzie?

Obama, jak większość amerykańskich prezydentów ostatnich dekad, zapewniał o pełnej sympatii do Polaków. Pierwszy czarnoskóry prezydent Stanów Zjednoczonych – choć nie ustrzegł się wpadek – najczęściej o Polsce wyrażał się przychylnie.

Natomiast trudno było dostrzec szczerą jego sympatię do naszego narodu. Jakie podejście do Polski i naszych polityków miał Barack Obama i jego ludzie? Namiastkę tego możemy znaleźć w mailach, jakie ujawnili twórcy kontrowersyjnej platformy WikiLeaks.

Najwyraźniej nieprzychylny Demokratom i wszelkiej maści lewakom portal WikiLeaks niemal codziennie publikował maile wykradzione ze skrzynki pocztowej najbliższego współpracownika Hillary Clinton, Johna Podesty. Pojawia się w nich wątek Polski.

WikiLeaks. Barack Obama i jego ludzie: „Polacy chcieli nas wydymać”

Materiały są naprawdę ciekawe, bo możemy dowiedzieć się, jakie odczucia miały amerykańskie władze po rozmowach z polskimi politykami. Wymiana maili dotyczyła rozmowy prezydenta elekta Baracka Obamy z prezydentem RP Lechem Kaczyńskim i premierem Donaldem Tuskiem.

Do obu rozmów doszło 7 listopada, 3 dni po wyborach w USA, które wygrał Barack Obama. Jednak okazało, że Amerykanie uznali wówczas, że Polacy chcieli ich… „wydymać”.

ZOBACZ:
Międzynarodowy skandal. Lidl oszukał Polaków? Oto, jak się tłumaczą

„Polacy chcieli nas wydymać”, „próbowali nas przyprzeć do ściany” – tak w 2008 roku relacjonują sprawę budowy tarczy antyrakietowej w Polsce bliscy współpracownicy ówczesnego prezydenta elekta Baracka Obamy. Bowiem w listopadzie 2008 roku polskie władze oświadczyły, że Obama w rozmowie z prezydentem Kaczyńskim zapewnił, iż tarcza powstanie. Amerykanie twierdzą, że takie słowa w ogóle nie padły.

W wymianie maili biorą udział John Podesta, wówczas wiceszef zespołu pracującego na rzecz prezydenta elekta Baracka Obamy oraz Denis McDonough, wieloletni doradca ds. polityki zagranicznej senatora Obamy.

Korespondencję mailową zatytułowano „Polskie spięcie”. Podesta prosi w nim MacDoungha, by ten udzielił mu wskazówek ws. tarczy antyrakietowej. „John, myślę, że odpowiedź jest taka, by po prostu powtórzyć nasze stanowisko ws. systemów obrony rakietowej: że popieramy ich rozmieszczenie, jeśli technologia okaże się użyteczna. Potrzebujesz więcej niż to?” – odpisał McDonough.

ZOBACZ:
Cała sala zamarła. Jarosław Kaczyński ogłosił przełomową decyzję

Co Obama powiedział Kaczyńskiemu?

W tym momencie Podesta poprosił, by rozmówca streścił mu, co tak właściwie Barack Obama powiedział Kaczyńskiemu. „Senator Obama nie odniósł się do sprawy systemu obrony przeciwrakietowej w czasie rozmowy telefonicznej i wyrażał się jasno na temat swojej polityki w tej sprawie w czasie kampanii” – odpowiada McDonough i dodaje: „Fakt jest taki, John, że Polacy próbowali nas przyprzeć do ściany”.

„Prezydent Kaczyński podniósł temat obrony przeciwrakietowej, ale prezydent elekt Obama nie poczynił żadnych zobowiązań. Jego stanowisko jest takie samo jak w czasie kampanii, że popiera rozmieszczenie systemu obrony przeciwrakietowej. Jednak wtedy, kiedy technologia okaże się skuteczna” – brzmi treść wklejonej w odpowiedzi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here