Beata Szydło straciła poparcie milionów. Po tym jednym zdaniu

Beata Szydło
Beata Szydło

Była premier wciąż cieszy się znacznie większym zaufaniem społecznym, niż Mateusz Morawiecki. Jednakże tym razem Beata Szydło nie ugryzła się w język i publicznie wypowiedziała słowa, których polska prawica nie zaakceptuje. Jej poparcie bez wątpienia diametralnie spadnie.

Nawet wyborcy Prawa i Sprawiedliwości nie ukrywali na przełomie 2017 i 2018 r., że są przeciwni zmianie premiera. Beata Szydło, ich zdaniem, świetnie sprawdzała się na stanowisku szefowej rządu. PiS postanowiło jednak desygnować Mateusza Morawieckiego.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jest reakcja Polski! Inicjatorzy Euroweek w tarapatach

Beata Szydło nie powinna tego mówić

Po tej zmianie, a także kilku innych roszadach w czołowych resortach, zdania są mocno podzielone. Jedni już pogodzili się z faktem, że do końca kadencji na czele rządu Zjednoczonej Prawicy będzie stał Morawiecki. Z kolei inni wciąż mają nadzieję, że powrót Beaty Szydło nie jest wykluczony.

Sama wicepremier nie pomaga sobie takimi wypowiedziami. Powinna wzmacniać swoją pozycję, by uniknąć odejścia w polityczny niebyt. Tymczasem właśnie usłyszeliśmy słowa o PolExicie. Czyli scenariuszu, o którym marzy coraz więcej Polaków.

Beata Szydło stwierdziła, że opuszczenie UE pod żadnym pozorem nie wchodzi w grę. Jednak to nie te słowa rozwścieczyły prawicowy elektorat najbardziej. Bo była premier zasugerowała, że bycie w Europie jest równoznaczne z byciem w UE.

– Jesteśmy dumni, że jesteśmy Europejczykami. Polska była, jest i będzie w Europie i nikt i nic tego nie zmieni. Nawet ci polscy politycy, którzy ciągle kłamią, krzycząc o jakimś Polexicie. Czas, żeby wreszcie zrozumieli, że Polska jest, była i będzie w Europie – oświadczyła Beata Szydło.

Nwet czytelnicy prorządowego portalu niezalezna.pl nie kryją oburzenia. „Może by wcześniej ktoś Narodu się zapytał czy chce być w UE. Bo w Europie jeszcze jesteśmy i będziemy póki Niemcy nas nie zaleją falą imigrantów” – napisał czytelnik o nicku VeLL. W podobnym tonie wypowiadali się inni komentujący. Beata Szydło obrała bowiem narrację prounijnej opozycji. Bo jak można sugerować, że opuszczenie UE oznacza przesunięcie państwa poza kontynent. Zaznaczmy jeszcze, że mówimy o „wspólnocie”, której władze notorycznie nas szykanują i traktują gorzej niż inne państwa członkowskie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here