Co się dzieje? Gigantyczna podwyżka podatku dotknie wszystkich!

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki

Nie, tytuł niestety nie jest wyolbrzymiony. Premier Mateusz Morawiecki naprawdę to zrobił. W tej chwili pojawia się tylko retoryczne pytanie, czy w dalszym ciągu będzie potrafił spojrzeć wyborcom PiS w twarz.

Bo przecież obecnie rządzący przed wyborami solidarnie zarzekali się, że podwyżek podatków nie będzie. Ba! Obóz Zjednoczonej Prawicy miał stopniowo obniżać daniny, które z równym zapałem podwyższali politycy rządu PO-PSL.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: OFICJALNIE: Legenda PiS odchodzi z polityki

Niestety, znów daliśmy się zrobić na szaro. Bowiem premier Mateusz Morawiecki właśnie „przylepał” podwyżkę kolejnego podatku. A skutki tego odczujemy wszyscy. Szczególnie polscy przedsiębiorcy, o których przecież rządzący mieli tak bardzo dbać. Kongres 590 i podobne „propolskie” wydarzenia to jedno, realne działania to drugie.

Co tym razem wymyślił szef rządu? Otóż, wespół z Ministerstwem Finansów, opracował kolejny projekt podwyżki podatków. Tym razem ucierpią sadownicy, którzy i tak już ledwo zipią po kolejnych embargach i konieczności wdrażania unijnych dyrektyw. Uszczuplą się także kieszenie producentów, a przede wszystkim konsumentów.

Premier Mateusz Morawiecki tym razem dokręci śrubę miłośnikom soków i nektarów. Ministerstwo finansów przedstawiło projekt zmian stawek VAT dla napojów i nektarów, które zawierają co najmniej 20 proc. soku owocowego lub warzywnego. Zamiast dotychczasowych 5 proc., podatek wynosiłby 23 proc. To prawie 5 razy więcej.

To będzie bardzo bolesny przeskok dla polskich sadowników i producentów takich właśnie napojów. Nie ulega wątpliwości, że polski konsument dwa razy się zastanowi, czy kupić produkt, który z dnia na dzień zdrożał o kilkadziesiąt procent.

Producenci ostrzegają, że po przyjęciu zmian część asortymentu po prostu zniknie ze sklepów. Ich produkcja stanie się nieopłacalna. Dotyczy to tradycyjnych i cennych żywieniowo produktów, jak np. nektar z czarnych porzeczek.

źródło: nczas.com