Ukraińcy chcą wojny? Jawna prowokacja na granicy z Polską!

14
Ukraina prowokuje? Ukraińcy posunęli się za daleko
Ukraina prowokuje? Ukraińcy posunęli się za daleko

Ukraina nie uczy się na błędach. Władze naszych wschodnich sąsiadów sprawiają wrażenie, że nie wystarcza im konflikt z Rosją. Na granicy z Polską Ukraińcy dopuścili się jawnej prowokacji, która nie może pozostać bez dyplomatycznego echa. Chcą dyplomatycznej wojny?

Polacy wykazali się w ostatnich latach niebywałą gościnnością. Ukraińcy zjechali do naszego kraju w liczbie kilku milionów. Pracują i żyją na terytorium RP, mimo tego wciąż wielu z nich czci pamięć Stepana Bandery. Człowieka, który był koordynatorem rzezi na Polakach.

Stosunki z wschodnim sąsiadem są od wielu lat zagadkowe. Bo choć władze w Kijowie przekonują, że nie ma w kraju przyzwolenia na promowanie nastrojów antypolskich, to wciąż poróżniają nas kwestie historyczne. Ukraina nazywa coraz to nowe ulice imieniem Bandery czy Bohaterów UPA (we Lwowie).

Ukraina prowokuje

Budzi to słuszne oburzenie nad Wisłą, jednak nasi politycy podchodzą do sprawy zaskakująco lekceważąco. Jednakże teraz powinni zareagować znacznie bardziej stanowczo. Bo do bezpośredniego spięcia doszło na granicy dzielącej nasze kraje.

Wielu nazywa to jawną prowokacją. I w istocie zdarzenie to nosi znamiona takowej. Mianowicie Ukraińcy, którzy nasz kraj zalewają w tempie błyskawicznym, odmówili… wpuszczenia busa z Polski na swoje terytorium. I nie był to zwykły bus, bowiem był wypakowany darami zebranymi w małopolskich szkołach został zawrócony z ukraińskiej granicy – informuje portal Interia. Konkretnych powodów odmowy wjazdu Ukraina nie podaje.

Przez polską granicę w Krościenku i odprawę celną przejechałem bez problemu. W czasie kontroli celnej na Ukrainie zostaliśmy zatrzymani. Nie pomogły tłumaczenia, że to pomoc charytatywna. Nie wpuszczono nas – powiedział w rozmowie z Interią pan Wacław, kierowca, który wiózł dary na Ukrainę. Ukraińska straż graniczna sprawy nie komentuje.

Dziennikarzom Interii udało się uzyskać jedynie lakoniczne informacje. Czytamy tam, że „nie zostały dopełnione procedury”. Dlatego też władze jednego z najgorzej zorganizowanych i najbardziej skorumpowanych państw Europy zdecydowały się zawrócić bus z darami.

To w ostatnich latach sytuacja dość typowa. Ukraińcy posuwają się do uderzających w polskie interesy działań, po czym jak gdyby nigdy nic proszą o pomoc w odpieraniu rosyjskich ataków. Czy mentalność Kalego kiedykolwiek opuści polityków z Ukrainy?

14 KOMENTARZE

  1. Polacy mają pomagać odpierać ataki ? Wczoraj wojska Ukraińskie 19 razy ostrzeliwały m.in. lotnisko w Doniecku i spokojne wsie.

    0
  2. Darów nie przyjęli- czyli darczyńca doszedł do wniosku że Ukraińcy chcą wojny? Lepiej nie myśleć nawet o tym , miliony tej nacji już jest na naszej ziemi ,u siebie stawia czoło potędze Rosji a nas to by chyba łyknęli bez popitki- no tak młot jest kowadło też a czym nowe zagrożenie? chyba gwoździem do wieka- mamy komplet jeszcze żeby wszystko poszło szybko i sprawniej niech rządzący jeszcze więcej zapraszają lubiących nas sąsiadów

    1+
  3. Oczywiście autor posta nie sprawdził szczegółów. A może po prostu wywożący dary nie dopełnili formalności a teraz mają pretensje ?

    Poza tym ten artykuł brzmi jak zamówiony na zlecenie Rosji. Komu bowiem zależy na podżeganiu do wojny i nienawiści między Polską a Ukrainą ?

    0
    • Autor ma rację, była do pomoc od Stowarzyszenia Kresów Wschodnich (zapraszam do posłuchania Radia Katowice). Pomoc była skierowana do polskich szkół na kresach wschodnich.

      0
  4. Źle zorganizowane państwa to mamy na zachodzie, co nam do tego jak nazywają sobie ulice?
    Sam ten artykuł to prowokacja i manipulacja, aczkolwiek autor byłbym dobrym pisarzem fantastycznym.

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here