Borys Szyc szczerze o swojej chorobie

0
Fot. Instagram/Borys Szyc

Borys Szyc opowiedział o swoich postępach w walce z chorobą. Po raz pierwszy aktor ujawnił ten fakt w zeszłym roku.

Borys Szyc to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów. Widzowie kojarzą go z filmów takich jak: “Symetria”, “Testosteron”, “Sztos 2”, “Kret”, czy “Vinci”. Szyc występował też w wielu serialach, m.in. w “Rodzinie Zastępczej”, “Czasie Honoru”, “Lekarzach”.

W zeszłym roku aktor postanowił ujawnić, iż boryka się z poważną chorobą, która wywróciła do góry jego życie. Teraz Borys Szyc opowiedział o postępach w walce ze schorzeniem, które sprawiło, iż spojrzał na świat z innej perspektywy.

Borys Szyc opowiedział o chorobie

W ubiegłym roku Borys Szyc oficjalnie ogłosił, iż zmaga się z chorobą alkoholową.

– W ostatnim okresie mojego piętnastoletniego picia nie odczuwałem już żadnej przyjemności. Musiałem pić tylko, żeby dalej funkcjonować, aż w końcu powiedziałem sobie „stop”. Bo zrozumiałem, że się zabiję. A tego nie chciałem – powiedział wówczas.

Szyc przyznał, że gdy tylko zdał sobie sprawę z powagi sytuacji, szybko udał się do lekarza. Ten nakłonił go do podjęcia odpowiedniej terapii, która sprawiła, iż aktor zerwał z nałogiem. Teraz aktor po raz kolejny opowiedział o swojej batalii o trzeźwość.

– Nas alkoholików jest sporo na świecie i to bardzo znanych – powiedział niedawno Borys Szyc.

CZYTAJ TAKŻE:
Ekspansja Biedronki. W ciągu roku wybuduje gigantyczną liczbę sklepów

– To moje wołanie dla wszystkich ludzi, którzy jeszcze się nie zdecydowali, żeby wytrzeźwieć, a są chorzy, cierpią i się wstydzą. (…) Nas, alkoholików jest sporo na świecie, i to bardzo znanych. Myślę że mówienie o tej chorobie spowoduje, że ludzie którzy się wahają albo wstydzą, wezmą się za siebie – dodał, tłumacząc tym samym, dlaczego o swojej chorobie mówi publicznie.

Całkiem niedawno Szyc obchodził 40-ste urodziny. Jak przyznał, podczas imprezy nie było alkoholu.

– To było niesamowite wydarzenie. Było wesoło – powiedział.

Aktor dodał też, że po zerwaniu z nałogiem zaangażował się w sport.

– Żaden nałóg nie jest dobry, więc mam nadzieję, że bieganie nie jest moim nałogiem. Jest to jakby odbicie się od szarości. Trzeba się ruszyć, trzeba coś robić – przyznał.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here