Kaczyński wściekły. „Tak to mu jeszcze nikt na nosie nie zagrał”

Jarosław Kaczyński - PiS
Jarosław Kaczyński - PiS

Jarosław Kaczyński się wściekł. Tak twierdzą politycy PiS w rozmowie z „Faktem”. Jeden z nich twierdzi nawet, że już dawno nikt tak nie wykiwał prezesa partii rządzącej.

Jarosław Kaczyński nie jest oazą spokoju. Nie jest też jednak furiatem. Ostatnie wydarzenia wokół Prawa i Sprawiedliwości musiały jednak mocno wyprowadzić go z równowagi. Politycy partii rządzącej w rozmowie z „Faktem” twierdzą bowiem, że prezes jest mocno zdenerwowany.

O co chodzi? Oczywiście o sprawę Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego, a właściwie jego współpracownic: Martyny Wojciechowskiej oraz Kamili Sukiennik. Ta pierwsza, według informacji „Gazety Wyborczej”, na stanowisku szefowa departamentu komunikacji i promocji w NBP miałaby zarabiać 65 tysięcy złotych. To oburza Kaczyńskiego, jednak powodem jego gniewu jest trochę inna kwestia.

Jarosław Kaczyński wściekły

Politycy związani z Jarosławem Kaczyńskim twierdzą, że prezes partii rządzącej dawno nie był tak wściekły. Przyznają, iż do furii doprowadził do wspomniany prezes NBP, Adam Glapiński, który… nie pojawił się na wczorajszej konferencji prasowej. W jej trakcie rozmawiano o polityce płacowej i kadrowej NBP. Poruszano też kwestię jego współpracownic, tymczasem Glapińskiego na sali nie było.

Zamiast niego z dziennikarzami rozmawiała Ewa Raczko, zastępca dyrektora departamentu kadr, która odczytała oświadczenie. Zaprzeczyła w nim, jakoby Wojciechowska zarabiała 65 tys. złotych miesięcznie.

– Żaden z dyrektorów w NBP nie otrzymuje powszechnie i nieprawdziwie rozpowszechnianego w mediach miesięcznego wynagrodzenia w wys. ok. 65 tys. zł bądź wyższej – powiedziała.

Politycy PiS przyznają, że już dawno nikt nie wykiwał w ten sposób Jarosława Kaczyńskiego.

ZOBACZ:
Ogórek rozwścieczyła obrońców dzików. Użyła mocnego porównania

– Tak to jeszcze prezesowi na nosie nikt nie zagrał. Cham, zwykły cham – powiedział „Faktowi” jeden z przedstawicieli partii rządzącej.

PiS chce wyjaśnić sprawę

Po konferencji w partii rządzącej zawrzało. Jarosław Kaczyński ogłosił, iż za wszelką cenę trzeba wyjaśnić sprawę związaną z zarobkami współpracownicy Glapińskiego.

– PiS przedstawi projekt ustawy wprowadzający jawność wysokości wynagrodzeń w NBP- zarówno obecnie jak i za poprzednich zarządów. Ustawa wprowadzi także górną granicę zarobków dla osób zajmujących funkcje kierownicze w NBP – powiedział rzecznik partii Beata Mazurek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here