Cejrowski zabrał głos ws. śmierci Adamowicza. Padły mocne słowa

Wojciech Cejrowski Tęczowy Piątek LGBT

Atak na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wstrząsnął polską opinią publiczną. Czołowi politycy, dziennikarze i inni internauci składali rodzinie wyrazy współczucia i zapewniali o modlitwie za zmarłego prezydenta. Nieco inny punkt widzenia przedstawił Wojciech Cejrowski. 

Śmierć Pawła Adamowicza wstrząsnęła Polską. Oodczas 27. Finału WOŚP Prezydenta Gdańska zaatakował nożownik, który wtargnął na scenę. Adamowicz ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala, gdzie zmarł w poniedziałek.

Cejrowski zabrał głos ws. śmierci Adamowicza

Wojciech Cejrowski rozpoczął swój wpis od krytyki zarządzenia żałoby narodowej w Polsce. „Gdy Afgańczyk ugodził nożem ciężarną Polkę zabijając jej dziecko, nie było żałoby, jest cisza. A śmierć Adamowicza jest celebrowana jakby zmarł Stalin – wszyscy zobowiązani płakać.” – napisał.

Podróżnik dziwi się, bo po śmierci Adamowicza „robi się z niego świętego”. „To, że został zadźgany nożem jest okropne, ale nie zmienia faktów: a fakty takie, że Adamowicz był okropnym typem jako prezydent Gdańska.” – stwierdził.

„Toczą się śledztwa w jego sprawach i mam nadzieję, że będą dokończone. Od lat czytamy o układach, machlojach, o mieszkaniach, o kłamstwach na temat tego ile ich ma i skąd się wzięły… Cała masa szlamu, a teraz nagle “wielce szanowny”, bo go zadźgali?” – pyta retorycznie Cejrowski.

Prezydent Gdańska zaatakowany przez nożownika

Do dramatycznego zdarzenia doszło wczoraj po godzinie 20. Paweł Adamowicz wszedł na scenę WOŚP, aby uczestniczyć w happeningu „Światełko do nieba”. Po chwili wtargnął na nią również nikomu nie znany mężczyzna, który zaatakował prezydenta Gdańska dwukrotnie godząc go nożem. Adamowicz osunął się na ziemię, a napastnik przez kilkadziesiąt sekund chodził po scenie i wykrzykiwał do mikrofonu. Obezwładniono go zdecydowanie za późno.

CZYTAJ TAKŻE:
Polka uwięziona w Afryce! Jej córka błaga o pomoc

Aktualnie 27-letni Stefan W., bo tak nazywa się nożownik, przebywa w areszcie. Usłyszał zarzut zabójstwa. Mężczyzna, który zaatakował Adamowicza, ostatnie lata spędził w zakładzie karnym. Trafił tam po napadach na placówki bankowe.