Powstaje nowa partia polityczna. Korwin-Mikke będzie wściekły

Wybory parlamentarne zbliżają się wielkimi krokami. Przy tej okazji powstaje wiele nowych ugrupowań politycznych. Ostatnio pojawiły się takie inicjatywy jak „Młoda Polska” Popka czy „Federacja dla Rzeczypospolitej” Marka Jakubiaka. Teraz na scenie politycznej swój debiut zapowiada nowa partia polityczna, wolnościowa siła. Janusz Korwin-Mikke ma powody do obaw.

Wiosną czekają nas wybory do Parlamentu Europejskiego, a jesienią wybierzemy posłów i senatorów do Parlamentu Polskiego. Partie głównego nurtu nieoficjalnie już prowadzą kampanię wyborczą. W między czasie na scenie politycznej pojawiają się różne inicjatywy, głównie po prawej stronie. Czy nowa partia ma szansę na dobry wynik?

Powstaje nowa partia polityczna

Robert Gwiazdowski, startuje z nowym projektem politycznym. Prawnik, ekspert podatkowy i komentator, ma już gotowe konkretne rozwiązania dotyczące m.in. konstytucji i sądów. Gwiazdowski zainicjował w internecie akcję i zachęca do podpisywania specjalnego formularza.

„Czy jest szansa zbudować koalicję na rzecz silnej Polski w Europie? Koalicję zdrowego rozsądku, która zmieni sposób uprawiania polityki w naszym kraju? Czy może powstać ruch, który spożytkuje wielką energię Polaków, topioną dziś w bezproduktywnych sporach partyjnych, w lawinie regulacji i podatków? – pyta Gwiazdowski.

„Czy w końcu uda się zbudować silną gospodarkę – bo tylko silne gospodarczo kraje liczą się w Europie? Moim zdaniem odpowiedzi na te pytania brzmią: TAK. A Waszym?” – czytamy na stronie internetowej Gwiazdowskiego.

Ekspert przekonuje, że ma już gotowe konkretne rozwiązania. Wśród nich wymienia projekt nowej konstytucji, systemu podatkowego, emerytalnego i zasadniczej reformy wymiaru sprawiedliwości.

CZYTAJ TAKŻE:
Duda zaskoczył wszystkich. Oto, co powiedział o pensji dla swojej żony

„Reformy, a nie zawłaszczania. No i, co teraz najbardziej aktualne, projekt Polski w Europie. Co tam powinnyśmy robić i jak, żeby nas słuchano i szanowano. Żebyśmy załatwiali tam nasze sprawy, a nie kłócili się ze sobą na użytek polityki wewnętrznej” – mówi.