To najlepszy fragment “Taśmy Kaczyńskiego”. Prezes PiS pyta o… spodnie

0
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński

“Gazeta Wyborcza” opublikowała dziś artykuł pt. “Taśmy Kaczyńskiego”. Dotyczy on rozmowy, którą odbył prezes PiS ws. budowy dwóch 190-metrowych wieżowców w centrum Warszawy. W rozmowie znalazł się pewien zabawny wątek.

We wtorek 29 stycznia “Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł pt. “Taśmy Kaczyńskiego”. Z tekstu, którego autorami są Wojciech Czuchnowski oraz Iwona Szapla, dowiadujemy się, iż 27 lipca 2018 roku w Warszawie doszło do spotkania, w którym udział wzięli Jarosław Kaczyński, jego cioteczny brat, Grzegorz Tomaszewski oraz austriacki biznesmen, Gerald Birgfellner wraz z tłumaczką.

Rozmowa dotyczyła budowy dwóch 190-metrowych wieżowców, które miały stanąć przy ulicy Srebrnej w centrum Warszawy. Birgfellner był zaangażowany w cały projekt. „GW” podaje, że zajmował się on przygotowaniem gruntu pod całą inwestycję. Okazuje się jednak, że nie może on otrzymać zapłaty za swoją działalność, ponieważ spółka Srebrna nie otrzymała od władz Warszawy pozwolenia na budowę budynków.

Jarosław Kaczyński przyznaje, że od zapłaty się nie uchyla, chce jednak, aby przedstawić mu odpowiednie dokumenty.

– Ja bym chciał zapłacić, tylko że do tego muszą być podstawy w papierach. Gdyby do tych wszystkich opracowań, które tu są, były dołączone rachunki. Ile to kosztowało. Znaczy – jaka, ile firma za to bierze – mówi.

Z artykułu „GW” dowiadujemy się też, że Kaczyński proponuje Austriakowi, aby ten skierował sprawę na drogę sądową.

– My możemy za to zapłacić. A ja chcę zapłacić, tylko że ja nie mogę zmusić nikogo, żeby zapłacił wbrew przepisom – mówi prezes PiS.

CZYTAJ TAKŻE:
"Taśmy Kaczyńskiego" ujawnione. Miała być bomba, a co jest?

W dalszej części rozmowy sugeruje zaś, że skierowanie sprawy do sądu jest najlepszym pomysłem. Dodaje również, że „jest gotów zeznać, że ta robota była robiona dla nas, znaczy dla Srebrnej”.

– Ja tak zeznam, bo tak jest – mówi prezes partii rządzącej.

“Taśmy Kaczyńskiego”. Prezes pyta o… dziurawe spodnie

W zapisie rozmowy znalazł się również pewien zabawny fragment. Chodzi o rozmowę Jarosława Kaczyńskiego z tłumaczką austriackiego biznesmena. Prezes partii rządzącej zauważa, że kobieta ma sobie podziurawione spodnie.

– Powiedz mi, czemu ty chodzisz w spodniach, które wyglądają jak obdarte z piżamy? – zapytał Kaczyński.

– Ja cię nie mogę – odpowiedział polityk.

– Teraz jest urlop, czas urlopowy, więc, wiesz (śmiech), na luzie, upał jest (śmiech), rano byłam jeszcze u koleżanki – powiedziała tłumaczka.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here