Piątek jasnowidz? Już przed meczem przewidział, co się stanie

Krzysztof Piątek
Krzysztof Piątek

Krzysztof Piątek zaliczył kapitalny mecz w barwach AC Milan. Polak w meczu z Napoli zdobył dwa gole i z miejsca stał się bohaterem kibiców z Mediolanu. Co ciekawe, to, co wydarzy się na boisku nasz rodak przewidział już przed meczem.

Krzysztof Piątek po raz pierwszy znalazł się w pierwszej jedenastce AC Milan. Polak wybiegł w pierwszym składzie na meczu Pucharu Włoch z SSC Napoli, w barwach którego zagrali jego dwa koledzy z reprezentacji. Mowa o Piotrze Zieliński i Arkadiusz Milik.

„Friday”, jak nazywają go polscy kibice, zupełnie przyćmił Milika i Zielińskiego. W 11. minucie spotkania zdobył bowiem pierwszego gola. Otrzymał dobre podanie ze środka boiska, przyjął piłkę i popędził w nią stronę bramki. Po chwili świętował pierwsze trafienie, gdyż posłał futbolówkę obok bezradnego bramkarza ekipy z Neapolu.

W 27. minucie Piątek trafił po raz drugi. Tym razem wpadł w pole karne, nawinął dwóch obrońców Napoli i uderzył po długim rogu. Bramkarz po raz kolejny był bez najmniejszych szans na skuteczną interwencję.

Krzysztof Piątek jasnowidz? Przewidział, co stanie się na boisku

Dwa gole Piątka to oczywiście niesamowita niespodzianka, jednak jeszcze większym zaskoczeniem są słowa, które piłkarz wypowiedział po meczu. W rozmowie z włoskimi mediami zawodnik przyznał bowiem, że spodziewał się dokładnie takiej nocy, jaka miała miejsce po meczu z Napoli. Okraszonej dwiema pięknymi bramkami.

To jednak nie koniec. Krzysztof Piątek przyznał również, że zanim sędzia gwizdnął po raz pierwszy on zwrócił się z prośbą do kolegów. Powiedział im, żeby grali mu długie piłki za plecy obrońców. Dokładnie takie, jakie otrzymał w meczu z Napoli. Zarówno pierwsze, jak i drugie podanie bezwzględnie wykorzystał.

Sytuacja jest zaskakują, ponieważ Polak po prostu zwizualizował sobie swój debiut w pierwszym składzie Milanu, a następnie krok po kroku realizował swój cel. Wyszło, co widział każdy, genialnie. Miejmy nadzieję, że w kolejnych spotkaniach będzie podobnie.

– Koncentruję się już na meczu z AS Roma. Chcę zagrać jeszcze lepiej i wygrać. Musimy zrobić wszystko, aby tak się stało. Mam nadzieję, że do tego czasu jeszcze lepiej zgram się z kolegami – zakończył swoją wypowiedź reprezentant Polski.

Michał Kamiński
Ideowiec. Sercem po prawej stronie, jednak patrzy na świat pod obiektywnym kątem. Zainteresowany głównie polityką krajową. Napisz do autora: [email protected]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here