Oburzające. Biedronka okłamała Polaków?

Biedronka oszukała Polaków?

Polacy bardzo chętnie odwiedzają dyskonty sieci Biedronka. Kuszą m.in. atrakcyjne promocje, ale i dostępność wielu produktów z różnych zakątków świata. Ostatnio natomiast Jeronimo Martins postanowiło postawić na kampanię związaną z „naszymi, rodzimymi” produktami.

CZYTAJ TAKŻE:
Magda Gessler z prostymi włosami. To koniec pewnej epoki [ZDJĘCIE]

Marka z sympatycznym owadem w logo towarzyszy nam już od 1995 roku. Z kolei od 1997 r. jej właścicielem jest potężna dziś spółka z Portugalii – Jeronimo Martins. Biedronka rozwija się w galopującym tempie, ma już prawie 3 tys. sklepów w Polsce.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Fortuna do zgarnięcia! Biedronka da Ci 100 tys. zł! Wystarczy że…

Gigantyczna rozpoznawalność marki, ogromny budżet reklamowy i sklepy praktycznie w każdym, nawet najmniejszym mieście w Polsce, to czynniki dzięki którym sieć osiąga astronomiczne przychody. W 2017 r. było to ponad 11 miliardów euro.

Biedronka oszukała Polaków? Marketingowa pułapka dla mało dociekliwych

65% przychodów całej spółki generuje właśnie Biedronka. Zaznaczmy, że Jeronimo Martins działa również w rodzimej Portugalii oraz w Kolumbii.

CZYTAJ TAKŻE:
Kinga Rusin zabrała głos ws. Owsiaka. Jego fani będą wściekli

Ktoś postanowił wykorzystać rosnący w naszym narodzie patriotyzm konsumencki? Wszystko mogło wskazywać na to, że tak.

Czy oszukano nas na sprowadzonych z Belgii gruszkach? Internauci byli przekonani, że Biedronka zagrała w tej sytuacji nie fair. Przedstawione zdjęcie rozwiewało wszelkie wątpliwości.

Hashtag #JEDZCOPOLSKIE, w nagłówku wielki napis „WARZYWNIAK”. Bardzo polskie opakowanie gruszek, które można kupić w dyskontach Biedronki. Szkoda tylko, że zawartość torby z naszym krajem ma niewiele wspólnego.

Bo poniżej czytamy, że krajem pochodzenia owoców jest Belgia. Jeronimo Martins musiała zamieścić tę informacje zgodnie z przepisami. I zapewne nikt nie miałby pretensji o sam fakt, że sprowadzamy dostępne w kraju owoce z zagranicy.

Okazuje się jednak, że nadruk ten był błędem. – Informujemy, że widoczne na zdjęciu oznaczenie produktu powstało w wyniku błędu drukarskiego w zakładzie naszego dostawcy i dotyczy jedynie niewielkiej części produktów, która trafiła do naszych sklepów w 3 z 16 regionów. Podjęliśmy decyzję o niezwłocznym usunięciu błędnie oznaczonego towaru ze sprzedaży. Nasz dostawca wdroży działania naprawcze, które mają zapobiec tego typu incydentom w przyszłości – przekazuje w oświadczeniu Biuro Prasowe Jeronimo Martins Polska S.A..

Przedstawione zdjęcie zamieścił w sieci jeden z oburzonych klientów sklepu.