Będzie kolejna próba puczu? Polityk PiS zdemaskował opozycję!

Kolejny pucz w Polsce? Marek Suski ostrzega
Kolejny pucz w Polsce? Marek Suski ostrzega

Zapewne wszyscy pamiętamy mrożące krew w żyłach wydarzenia z przełomu 2016 i 2017 roku. Wówczas opozycja, która dziś temu zaprzecza, podjęła próbę obalenia obecnego rządu. Ten nieudany pucz będzie czarnym punktem w historii większości partii opozycyjnych. Niestety, te wydarzenia mogą się powtórzyć, o czym mówi polityk PiS Marek Suski.

Blisko miesiąc trwała okupacja Sejmu (2016-2017). Politycy Plaformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i PSL-u mieli nie ustąpić, dopóki nie ustąpi rząd Beaty Szydło.

Grzegorz Schetyna i spółka podsycali wówczas nastroje. Zachęcali tysiące protestujących osób do pozostawania pod Sejmem całymi nocami. Nie chciano wypuszczać posłów PiS z budynku parlamentu. Ci, którzy podjęli jednak próbę wyjścia, byli fizycznie atakowani. Nie ma wątpliwości, że celem radykalnej opozycji na tamten czas było rozhuśtanie nastrojów.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wałęsa okłada Kaczyńskiego na oślep. Właśnie dodał bardzo dziwny wpis

Będzie kolejny pucz? Marek Suski ostrzega

Faktem jest również, że byliśmy wtedy o krok od czegoś na wzór wojny domowej. Wiele skrajnych środowisk mijało się na ulicach, jednak to tym antyrządowym najbardziej zależało na konfrontacji. Na szczęście nie doszło do rozlewu krwi. Nie oznacza to jednak, że teraz możemy spać spokojnie. Marek Suski właśnie przedstawił cele opozycji.

CZYTAJ TAKŻE:
To on stoi za atakiem na dr Ogórek? Internauci namierzyli agresora

– Opozycja obarczyła telewizję publiczną winą za zabójstwo Adamowicza i to są skutki – powiedział szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów Marek Suski, komentując w programie „Woronicza 17” atak na Magdalenę Ogórek przed siedzibą TVP Info w Warszawie. Polityk objaśnił, w jaki sposób środowiska antyrządowe chcą po raz kolejny podzielić naród.

Jak powiedział, tylko w tym tzw. totalna opozycja widzi szansę na zdobycie władzy. – Nie na zasadzie programów pozytywnych, bo pomysłów nie mają, tylko w zaprzeczeniu władzy PiS i oskarżeniu nas o faszyzm, o polexit, o zabójstwo, które było w Gdańsku. To jest próba rozhuśtania emocji i to niestety jest niezwykle niebezpieczne – dodał.

Bądźmy zatem mądrzejsi przed szkodą i nie dajmy się podzielić ani sprowokować. Nie angażujmy się w fizyczne konfrontacje z „drugą stroną” na ulicach. Panujmy nad emocjami, bo działając pod wpływem emocji dajemy paliwo ludziom o bardzo złych intencjach. Pamiętajmy, że najczęściej szturchnięcia i prowokacje to robota opłacanych prowokatorów.