„Zap***dolę ci syna”. Dziennikarz złapał hejtera z sieci (WIDEO)

Krzysztof Stanowski, Stan Futbolu i hejter
Krzysztof Stanowski, Stan Futbolu i hejter

Najczęściej internetowym hejterom w Polsce wypisywane głupoty uchodzą na sucho. Tym jednak razem redaktor Krzysztof Stanowski postanowił nie popuścić człowiekowi, który groził, że zrobi krzywdę jego synkowi.

Prawdopodobnie większość z nas miała styczność z groźbami karalnymi w internecie. Już pół biedy gdy jakiś ćwierćinteligent grozi „policzeniem się” z dorosłą osobą. Ale gdy grozi się pobiciem lub zabiciem dziecka, to nie powinno się liczyć na taryfę ulgową.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wojewódzki zakpił z Kaczyńskiego. Zadedykował mu piosenkę

Choć to żenujące i przygnębiające, to najczęściej groźby w sieci pojawiają się, gdy jedna osoba nie zgadza się z drugą. Dzieli polityka, a nawet… sport. Prowadzący program „Stan Futbolu”, Krzysztof Stanowski, dostrzegł w czacie na żywo groźby jednego z widzów.

Internetowy hejter, któremu wydawało się, że jest anonimowy, napisał: „Zapi***le ci syna!”. Słowa te kierował do Krzysztofa Stanowskiego, właściciela serwisu Weszlo.com i prowadzącego „Stan Futbolu”.

Tego Stanowski nie odpuścił. Wykorzystując ogromne zasięgi w sieci, swoją popularność i niemałą wpływowość, w ciągu zaledwie kilku godzin namierzył autora skandalicznych wpisów. Okazał się nim młody mężczyzna, który musiał publicznie przeprosić za swoje słowa.

Krzysztof Stanowski namierzył hejtera

„Czy mogę prosić o zajęcie się sprawą? Oczywiście jeśli odpiszecie, że mam iść na posterunek to rozumiem i jutro się przejdę” – napisał Stanowski w tweecie skierowanym do policji.

I udało się. Przekonany wcześniej o swojej bezkarności mężczyzna musiał przeprosić i wpłacić określoną kwotę na cel charytatywny. Filmik z przeprosinami zamieścił sam Krzysztof Stanowski, tak jak zamieści dowody wpłat na rzecz SiePomaga.pl

„Nazywam się Wojciech Olech i dopuściłem się gróźb karalnych przeciwko rodzinie Krzysztofa Stanowskiego, za co bardzo chciałbym przeprosić. Zdecydowanie przekroczyłem akceptowalne normy w dyskusji internetowej i nie ma dla mnie żadnego usprawiedliwienia. Jest to dla mnie ogromna nauczka. Teraz wiem, że w internecie nikt nie jest anonimowy”.

CZYTAJ TAKŻE:
Kosztowny błąd. Schetyna powiedział za dużo o strajku nauczycieli

„Przepraszam i zgodnie z żądaniem pana Stanowskiego dokonam wpłaty 1000 złotych na SięPomaga.pl. Ze względu na obecny stan finansowy wpłacę 140 złotych, a resztę zobowiązuję się wpłacić do końca lutego. Dowody wpłaty podeślę panu Stanowskiemu. Jeszcze raz przepraszam, Wojciech Olech”.