Adamowicz zostawił list? „Kazał go rozesłać do wszystkich redakcji”

Paweł Adamowicz
Paweł Adamowicz

W czwartek minie miesiąc od tragicznych wydarzeń w Gdańsku. Prezydent tego miasta, Paweł Adamowicz, został zaatakowany przez szaleńca z nożem. Niestety, w wyniku obrażeń gospodarz stolicy Pomorza zmarł w szpitalu następnego dnia.

Ogólnopolską sławę prezydentowi Adamowiczowi przyniosły niestety publikacje i materiały o jego rzekomo sfałszowanym zeznaniu podatkowym. Prezydent Paweł Adamowicz posiadał kilkadziesiąt kont bankowych, co budziło wątpliwości opinii publicznej.

Choć opozycja stara się dziś przekonywać o swoim niezmiennym szacunku do nieżyjącego polityka, to faktem jest, że przed wyborami samorządowymi, Grzegorz Schetyna i jego ludzie atakowali prezydenta Gdańska bodaj bardziej zaciekle, niż Prawo i Sprawiedliwość.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Będzie afera dekady? Kolega Tuska ujawnia szokującą przeszłość szefa RE!

Paweł Adamowicz zostawił list?

Ponadto we wcześniejszych okresach, wielu (głównie sympatycy PiS) pytało, w jaki sposób  wieloletni polityk PO dobył tak wiele nieruchomości. W związku z medialnymi atakami na swoją rodzinę i otrzymywanymi pogróżkami, Paweł Adamowicz odczuwał naturalny niepokój o swoją przyszłość.

Stąd też – jak podają największe media – zdecydował się „na wszelki wypadek” przygotować specjalny list, który kazał w razie kłopotów rozesłać do wszystkich redakcji. Czuł wrogość nie tylko ze strony odwiecznych wrogów z Prawa i Sprawiedliwości, ale również byłych kolegów z PO, którzy byli przeciwko jego ubieganiu się o kolejną kadencję na stanowisku prezydenta Gdańska.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Odważny krok PiS! Zrobią to, czego nie odważył się nikt przez 30 lat

„Gazeta Wyborcza” podaje, że Paweł Adamowicz twierdził, iż PiS prowadzi przeciwko niemu „dziesiątki śledztw z powodów politycznych”. Ponadto opracował specjalny plan na wypadek prób usunięcia go z urzędu. Gotowy było także specjalne oświadczenie. Powstało na wypadek poważnych kłopotów i ewentualnego zatrzymania przez służby.

„GW” informuje ponadto, że przed śmiercią Adamowicz spodziewał się ataku politycznego i żył w napięciu. Sądził, że może zostać zatrzymany przed wyborami. Wersję tę na łamach „Wysokich Obcasów” potwierdziła Aleksandra Dulkiewicz. Opowiadała o tym, że prezydent miał gotowy plan na wypadek zatrzymania go „pod pretekstem śledztwa”. Śledczy sprawdzali m.in. oświadczenia majątkowe prezydenta Gdańska.

Powstało specjalne oświadczenie, przygotowane przez prawników Adamowicza. Dulkiewicz miała rozesłać je do największych redakcji w kraju. Miało to „zaalarmować opinię publiczną”. „We wrześniu prowadziliśmy trudne rozmowy z prawnikami i oni przygotowali oświadczenie na wypadek zatrzymania pana prezydenta” – mówiła w rozmowie z „Wysokimi Obcasami”. Paweł Adamowicz miał w tym oświadczeniu tłumaczyć powody swojego zatrzymania… sytuacją polityczną w kraju.

9 KOMENTARZE

  1. Jak sie wszysko chce tylko dla siebie a nie chce sie dzielić . To we wszystkich układach mafijnych widać zasady są takie same.

  2. Jak napisać stronę tekstu pisząc w kółko to samo? Zapytajmy autora. Wystarczyłby środkowy akapit w którym jest uwzględnione że zarówno PiS jak i PO sprawiało mu problemy z powodów politycznych i że list napisał. I wałkowane po 4 razy to samo. Napisał list, bo go PiS i PO męczyło. Kazał wysłać list do wszystkich redakcji bo politycznie go meczyli. Przez to że PO i PiS go politycznie męczyli, napisał list. List został napisany bo PO i PIS go męczyli politycznie… Masło masłem maślankę maśli masłowo maśląc.

  3. Ja nie wierzę w śmierć tego Adamowicza, jest film który pokazuje jak po ataku on sobie siedzi i wyciera okulary. Śmieszne było też jak ratownicy przeprowadzali reanimację niby kolesia ugodzonego kilkukrotnie w tym w serce więc chyba chcieli wypompować resztę krwi ale oni przecież byli tak bardzo czyści jakby byli w sterylnym laboratorium, a nie u rzeźnika.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here