Odważny krok PiS! Zrobią to, czego nie odważył się nikt przez 30 lat

Jarosław Kaczyński - PiS
Jarosław Kaczyński - PiS

Nikomu nie trzeba wyjaśniać, jak trudne życie mają w Polsce osoby odprowadzające podatki. Koszty prowadzenia działalności w naszym kraju, a przede wszystkim utrzymania pracownika, są horrendalnie wysokie. Sam ZUS potrafi podciąć niektórym skrzydła. PiS podejmuje jednak kroki, których nie odważył się zastosować nikt w III RP.

Wiele kontrowersyjnych pomysłów partia rządząca przedstawiła w czasie trwania tej kadencji. Wielu zbulwersował zakaz handlu w niedziele. Głośno na początku roku zrobiło się również o nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.

Media alarmowały wówczas, że jedno pobicie w rodzinie nie będzie uznawane za przemoc domową. Na szczęście premier Mateusz Morawiecki błyskawicznie wycofał projekt ustawy zaledwie dobę po jej opublikowaniu przez Rządowe Centrum Legislacji.

Tym razem jednak w życie ma wejść ustawa, która prawdopodobnie nikogo nie rozzłości. A wręcz przeciwnie. Prawo i Sprawiedliwość postanawia raptem ulżyć nieco pracującym i – być może – przedsiębiorcom. O sprawie z aprobatą piszą nawet niezbyt przychylne rządowi media, jak tygodnik „Polityka”.

ZOBACZ:
Zbigniew Stonoga na wolności. Wiemy, jakie ma plany

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Robert Gonera rozniósł galę TVN. Zwyzywał Gessler i Wellman

Co się szykuje? Między innymi ulgi w PIT oraz zwiększona kwota uzyskania przychodu. Obecna władza od dawna tak mocno nie akcentowała chęci ułatwienia życia pracującym. Propozycje miały trafić już na biurko premiera Morawieckiego.

Rząd konsekwentnie wprowadza kolejne programy socjalne. Zaczęliśmy od flagowego 500+, następnie wprowadzono tzw. matczyne emerytury. Tanie mieszkania z programu Mieszkanie+ wyrastają jak grzyby po deszczu. Teraz PiS idzie o krok dalej.

PiS stawia na pracujących. 10 mld zł zostanie w naszych kieszeniach

Wszystko wskazuje na to, że Ministerstwo Finansów wespół z premierem Mateuszem Morawieckim postanowili ochłodzić nastroje wśród płacących podatki, którzy nie kryją wściekłości, gdy ich pieniądze są rozdawane bezrobotnym np. w formie 500+.

Argumenty przemawiające za wyciągnięciem ręki do osób pracujących mają też wymiar czysto ekonomiczny. Jeden z rozmówców „Dziennika Gazety Prawnej” mówi o działaniach prorozwojowych, budowie klasy średniej i aktywizacji zawodowej. W sytuacji, w której bezrobocie oscyluje w granicach 6 proc., a Polsce grozi exodus Ukraińców, te motywacje łatwo zrozumieć.

ZOBACZ:
III wojna światowa. Szokujące słowa - wiemy co stanie się z Polską!

Gazeta nie pisze o szczegółach nowych propozycji. Na razie wiemy tylko, że min. Czerwińska uznała, że budżet spokojnie obejdzie się bez 8-10 mld zł. Informacje są na razie szczątkowe, natomiast wiemy, że wsparcie będzie polegało de facto na niewyciąganiu z naszych kieszeni tych pieniędzy. To się chwali. Bo choć obiecali rychłą obniżkę podatków i danin, a robią to aż nadto opieszale, to należy się cieszyć, bo spełnianie obietnic przez polityków III RP jest ewenementem.

7 KOMENTARZE

  1. Zmiany czysto kosmetyczne. Żaden przedsiębiorca nawet tego nie odczuje. A co z kwotą wolną od podatku? W Izraelu, np wynosi 62 400 szekli (53 760 zł) rocznie.
    Dla porównania w Polsce kwota wolna wynosi… 3091 zł, czyli ta izraelska jest ponad 17 razy wyższa!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here