Blady strach opozycji? Tak Brejza skomentował „jedynki” PiS-u

Krzysztof Brejza
Krzysztof Brejza

Jest w Polsce kilku polityków, którzy nigdy nie powiedzieli publicznie niczego dobrego o Prawie i Sprawiedliwości. Jednym z nich jest Krzysztof Brejza, poseł PO, syn prezydenta Inowrocławia. Młody polityk mógłby paść sobie w ramiona z Tomaszem Lisem.

Bo częstotliwość ataków przypuszczanych na obecnie rządzących mają bardzo podobną. Właściwie każdy ruch rządu Zjednoczonej Prawicy jest krytykowany przez Brejzę. Pretekst znajdzie się zawsze, a elektorat „postępowy” na uwagi pana posła spogląda bezkrytycznie.

Tym razem Krzysztof Brejza skomentował kandydatów Prawa i Sprawiedliwości, którzy wystartują w eurowyborach z 1. miejsc. Chyba nikogo nie zdziwi, gdy napiszemy, że komentarz ten nie był miły. Tradycyjnie już dowiedzieliśmy się, że to kolejny ruch PiS, który zwiastuje „zatonięcie statku”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sensacyjna kandydatura! Twarz rządu PiS powalczy o mandat w PE

Opozycja może mieć obawy, bo większość nazwisk z pierwszych miejsc to naprawdę „grube ryby”. Szczególnie w okręgu małopolsko-świętokrzyskim, gdzie a 1. miejscu widnieje premier Beata Szydło, na 2. prof. Ryszard Legutko, a na 3… wiceminister Patryk Jaki.

Być może poseł Krzysztof Brejza zdał sobie właśnie sprawę, jak silną reprezentację w PO może mieć PiS. Zdobył się więc na niewybredny komentarz. Usłyszeliśmy, że wystawienie tak mocnych nazwisk  przez PiS to „ewakuacja”. Wypowiedź mogliśmy zobaczyć we wtorek w TVN24.

Poseł PO Krzysztof Brejza w programie „Kropka nad i” stwierdził, że „to jest ewakuacja – widać, że statek nabiera wody. Rzecznik rządu, ministrowie, to ewidentna ucieczka, kto mógł, to złapał się na szalupę ratunkową”.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here