Znamienne słowa Iwony Hartwich. Tak tłumaczy 8-letnią bezczynność PO!

Iwona Hartwich
Iwona Hartwich

8 lat to 96 miesięcy, blisko 3000 dni. Wielu wierzy dziś, że prawie dekada to czas zbyt krótki, by – mając pełną władzę – zmienić kraj na lepsze. Ci ludzie wierzą, albo chcą wierzyć, że politycy, którzy przez tak długi okres ignorowali większość problemów, nie wykazywali złej woli, a deficyt czasu. Dziś jak rzecznik szajki PO-PSL zachowuje się Iwona Hartwich.

Wiele wskazuje na to, że już w maju ruszy inicjatywa pt. protest niepełnosprawnych 2019. Ma to być kontynuacja protestu z maja ubiegłego roku. Na jego czele znów stanie – o czym mówi wprost – Iwona Hartwich z Torunia.

To kobieta, która latem 2018 r. zapewniała o apolityczności protestu, jesienią tego samego roku desygnowała swojego syna (Jakub Hartwich) do startu w wyborach samorządowych, a na początku tego roku zaczyna pracę nad PR-em obecnej opozycji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ziemkiewicz powiedział to na wizji! Dziennikarz “GW” upokorzony [WIDEO]

Iwona Hartwich broni PO-PSL

Tak, wiemy, brzmi to niewiarygodnie. Spójrzmy jednak, co na swoim profilu publikuje liderka protestu niepełnosprawnych. Najczęściej są to cytaty z niej samej, które zamieszczają duże media. Iwona Hartwich bryluje bowiem w mainstreamowych tytułach, z niemal równą częstotliwością jak Magdalena Adamowicz. W tym tygodniu zapowiedziała – ku radości Joanny Scheuring-Wielgus i jej podobnych – protest niepełnosprawnych 2019.

W czwartek na profilu Hartwich zobaczyliśmy zapowiedź programu „Czarno na białym” w TVN24. Mówiono w nim o nadchodzącym proteście rodzin osób niepełnosprawnych. Pod postem jedna z internautek zadała Iwonie Hartwich pytanie o Władysława Kosiniaka-Kamysza. Lider PSL bardzo chętnie kreuje się dziś na bojownika o prawa najsłabszych.

„Ale Pan Kosiniak, to chyba miał już swoje pięć minut czy raczej długie osiem lat, by pomóc niepełnosprawnym. Co on wtedy dla nich zrobił? Bo jedno co wiemy, że wydał 50 milionów na portal internetowy dla bezrobotnych i bezdomnych!” – pyta Pani Zofia. „Niech naprawiają błędy” – odpisała krótko Hartwich. Zupełnie jakby myślała już tylko o tym, by zły PiS oddał władzę, a objął ją stary, sprawdzony obóz PO-PSL wraz ze starymi-nowymi kolegami ze skrajnej lewicy.

CZYTAJ TAKŻE:
Oto najpopularniejszy rosyjski fake news. Dotyczy Polski!

Trudno oprzeć się wrażeniu, że pani Iwona – świadomie, bądź nie – wskoczyła w buty rzecznika koalicji PO-PSL. Tej samej, która przez 8 lat osiągała szczyty buty i arogancji. Przecież to Grzegorz Schetyna, Jan Grabiec, Sławomir Neumann czy właśnie Władysław Kosiniak-Kamysz tak często powtarzają, że – owszem – „nie wystrzegli się błędów”, ale zrobią wszystko, żeby je naprawić. Dajmy im tylko choćby jeszcze jedną kadencję.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here