Były premier wydał mocne oświadczenie. „Przykro mi, że muszę to upublicznić”

Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz od dłuższego czasu walczy z byłym mężem. Kobieta twierdzi, że polityk nie płaci jej alimentów, o czym wielokrotnie informowała w mediach. Teraz Marcinkiewicz wydał oświadczenie ws. oskarżeń, które rzuca pod jego adresem była żona.

„Wyrok sądu w tej sprawie jest prawomocny. No chyba, że pan Marcinkiewicz jest ponad prawem.W sumie powinnam dostać 112 tys. zł, a nie zapłacił ani złotówki. Kodeks karny precyzuje to jasno. Za uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego grozi grzywna, a nawet więzienie. Do 25. dnia każdego miesiąca mam dostawać 4 tys. zł alimentów” – przypomina kobieta w rozmowie z „Super Expressem”.

Izabela wskazuje, że komornicy nie są w stanie ściągnąć tych pieniędzy, ponieważ były premier nie ma ich na koncie.

Były premier wydał mocne oświadczenie

W opublikowanym na Facebooku oświadczeniu Kazimierz Marcinkiewicz odnosi się do zarzutów byłej żony. Twierdzi, że stała się ona jego… stalkerem.

„Jesienią 2009 roku przeprosiłem wszystkich Polaków zniesmaczonych obecnością mojego prywatnego życia w kolorowych mediach i obiecałem milczeć w sprawach prywatnych. Słowa dotrzymałem i nadal będę tego przestrzegał. Niestety od 4 lat zalewa mnie fala hejtu, szkalowania, kłamstw i pomówień ze strony mojej byłej żony, od której odszedłem 6 lat temu. Myślałem, że z czasem to minie. Niestety była żona stała się moim stalkerem” – pisze były premier.

Marcinkiewicz przyznaje, że ma dług u byłej żony. Nie ma jednak stałej comiesięcznej pensji, która pozwalałaby mu regulować alimenty na bieżąco”.

„W ostatnim roku nie miałem dużych sukcesów. Każdym sukcesem dzieliłem się sprawiedliwie, ale zaległości się powiększały. Stalkerka o tym wie, bo odpowiednie dokumenty przedstawiłem sądowi oraz wielokrotnie ją o tym informowałem. Gdy którykolwiek projekt doprowadzę do końca, rozliczę się z zaległości” – zapewnia.

CZYTAJ TAKŻE:
Były premier wydał mocne oświadczenie. "Przykro mi, że muszę to upublicznić"
”]

Marcinkiewicz wypomina również byłej żonie, że ta sprzedała mediom prywatny film z jego udziałem. „Co więcej w ubiegłym roku ukazał się filmik nakręcony przez moją byłą żonę, gdy nagi byłem w toalecie. Filmik ten został sprzedany szmatławcom za – podobno – 50.000 zł.

„Czy taki filmik nie jest dowodem na przemoc? Nikt tego nie dostrzegł, bo ten filmik dotyczy faceta, a nęka kobieta, która z żony słała się stalkerem – pisze Marcinkiewicz.

Marcinkiewicz był dwukrotnie żonaty. Z pierwszą żoną Marią, z którą rozwiódł się w 2009, ma czworo dzieci. Po raz drugi ożenił się w sierpniu tego samego roku z Izabelą Olchowicz, z którą się rozwiódł w 2018.