Ależ wpadka! Szef PSL zdradził wielkie oszustwo opozycji

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz o LGBT
Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz o LGBT

Szczerość jest jedną z ostatnich rzeczy, z którą większość Polaków kojarzy obecną opozycję. Przyłapaliśmy czołowych polityków na kłamstwie co najmniej kilkukrotnie w bieżącej kadencji. Dziś szef PSL, jednego z ugrupowań „tęczowej koalicji”, nieopatrznie zdradził kolejne przekłamanie polityczne „zjednoczonej opozycji”. Co o LGBT sądzi Władysław Kosiniak-Kamysz?

Nie możemy mieć wątpliwości, że „zjednoczenie” opozycji to tak naprawdę zwarcie szyków przeciwko PiS-owi. Zresztą nikt tego nie ukrywa. W sytuacji, w której Ludowcy i PO określająca się jeszcze kilka lat temu jako partia konserwatywna, idą ramię w ramię z postkomunistami, widać jak na dłoni, że niektórzy politycy obawiają się kolejnych zwycięstw Prawa i Sprawiedliwości.

Doszło więc nawet do tego, że przedstawiciele wiejskiego elektoratu poparli… deklarację LGBT. Według oficjalnej wersji – w imię tolerancji. W praktyce natomiast – by przypodobać się skrajnie lewackim środowiskom.

Gigantyczne kłamstwo opozycji? Kosiniak-Kamysz powiedział za dużo

Ale czy PO, PSL i spółka faktycznie mają zamiar – w przypadku sukcesów w kolejnych wyborach – wdrażać zapowiadane zmiany? Związki partnerskie i inne przywileje dla osób LGBT? Otóż okazuje się, że te głośne deklaracje mogą być gigantycznym kłamstwem kampanijnym.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Trudno uwierzyć, ale Kijowski wrócił. Nie uwierzycie, co założył

CZYTAJ TAKŻE:
Gessler rozwścieczyła internautów. Zadrwiła z Polaków biorących 500 plus

Robert Mazurek na antenie RMF FM przypomniał bowiem szefowi PSL, co ten mówi dwa lata temu. Władysław Kosiniak-Kamysz nie deklarował wówczas poparcia dla inicjatywy związków partnerskich. Wręcz sceptycznie podchodził do tej kwestii. Dziś – jak wiemy – udaje, że wszystko się zmieniło. Prowadzący zapytał zatem, w jaką stronę Kosiniak-Kamysz „ewoluował”. Odpowiedź była wymijająca, ale wiele wyjaśniająca.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Sekielski pokazał zwiastun filmu o pedofilii w kościele. “To będzie przełom” [WIDEO]

CZYTAJ TAKŻE:
Polska stawia Ukrainie warunek. Padły przełomowe słowa

– Po pierwsze, dzisiaj nie ma żadnego projektu w tej sprawie. My ciągle rozmawiamy o sprawach, w których nikt nie przedstawia konkretnych rozwiązań. Nie głosowaliśmy w tej kadencji, kiedy ja jestem posłem, żadnego projektu dotyczącego związków partnerskich – stwierdził szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Usłyszeliśmy zatem – choć nie wprost – że to, że PSL mówi, że związki partnerskie popiera, nie oznacza, że faktycznie przyłoży rękę do ich legalizacji. To znaczy, poparło, ale wolałoby, aby tak wszem i wobec o tym nie mówić. Jak widać, po dekadach korzystania z dobrodziejstw systemu III RP, człowiek podświadomie zaczyna publicznie mówić o własnych kłamstwach wyborczych.