Andrzej Grabowski szokuje fanów „Kiepskich”. „Czy to nie jest chamstwo?”


Andrzej Grabowski to jeden z najpopularniejszych aktorów w Polsce. Jego role zawsze odbijają się szerokim echem. Niedawno aktor udzielił jednak wywiadu, który może zszokować fanów „Świata Według Kiepskich”.

Andrzej Grabowski to niezwykle popularny aktor. Ma za sobą wiele świetnych ról filmowych i teatralnych jednak ludzie szczególnie kojarzą go z jedną postacią. To Ferdek Kiepski, główny bohater serialu „Świat Według Kiepskich”. Jest on bezrobotny i zajmuje się głównie popijaniem piwka przed telewizorem.

Grabowski wielokrotnie przyznawał, że ludzie utożsamiają go właśnie z tą rolą. Ferdek Kiepski mocno do niego przylgnął i dziś trudno mu odkleić tę łatkę. Niedawno aktor udzielił wywiadu tygodnikowi „Newsweek”, w którym nieco zszokował fanów serialu „Świat Według Kiepskich”.

Andrzej Grabowski i Ferdek. Aktor zszokował fanów

We wspomnianym wywiadzie Grabowski opowiadał o doli i niedoli aktora. Odtwórca roli Ferdka Kiepskiego przyznał, że nie bardzo lubi, gdy podchodzą do niego fani.

– Na przykład jechałem na plan filmowy, zatrzymałem się w Supraślu, żeby zjeść pierogi. I podeszło trzech. Żeby zdjęcia zrobić, jak ja te pierogi jem. A potem kolejny się dosiadł i mówi: „Niech sobie pan spokojnie je, ja poczekam, aż pan skończy”. Taki był łaskawy – powiedział Grabowski.

Aktor przyznaje, że wówczas nadal kontynuował swój posiłek, jednak mężczyzna cały czas go zagadywał.

– A on mnie zagadywał. Że gorąco, ale pewnie będzie padać itd. No i teraz niech pan powie, czy to jest brak gustu z ich strony, czy z mojej, bo są aktorzy, którzy lubią, jak im się zdjęcia robi i prosi o autografy? – pyta retorycznie aktor.

Zaraz po tym Grabowski wypowiedział jednak słowa, które mogą zaskoczyć fanów serialu „Świat Według Kiepskich”. Aktor ujawnił bowiem, czego nienawidzi najbardziej.

ZOBACZ:
Poseł PO poważnie chory. Ujawnił to Giertych

– Szczególnie jak się do mnie zwracają: „Cześć, Ferdek”. I poklepują po plecach. Niech pan powie, czy to nie jest chamstwo? – powiedział.

– A raz, to było bardzo rano, szedłem do samochodu i jakiś facet do mnie: „Cześć Ferdek, jak tam leci?”. No to go złapałem. Mniejszy był, więc go podniosłem, ale nagle się zreflektowałem. No bo czemu on w sumie winien. Przecież chciał być miły – dodał.

Cały wywiad TUTAJ.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here