Wprowadzenie ACTA w Polsce NIEMOŻLIWE? Zwrot akcji ws. dyrektywy!

Wprowadzenie ACTA 2 w Polsce niemożliwe?
Wprowadzenie ACTA 2 w Polsce niemożliwe?

W związku z wynikami głosowania ws. tzw. ACTA 2, które odbyło się we wtorek, jęk zawodu wybrzmiał w całej Europie. Najbardziej obawiamy się ograniczenia wolności słowa w sieci. Ponadto, niestety, dużo wskazuje na to, iż pod przykrywką ochrony praw autorskich, znacznie utrudni się użytkownikom wymianę jakichkolwiek treści – nawet nienacechowanych ideologicznie.

Protesty przeciwko ACTA 2 odbyły się w największych miastach Niemiec i Polski. Wielu straciło nadzieję po tym, jak we wtorek Parlament Europejski przegłosował „dyrektywę ws. praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym”.

Dziś możemy być już niemal pewni, że wdrożenie tej dyrektywy jest częścią większego planu. Władze w Brukseli pozostały bowiem głuche na głos milionów Europejczyków. Mimo, że przecież to właśnie unijni dygnitarze najgłośniej krzyczą o potędze demokracji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Które kraje najmocniej poparły ACTA 2? Aż trudno uwierzyć!

ACTA 2 niemożliwa do wprowadzenia w Polsce?

W naszym kraju najwięcej obaw jest po prawej stronie. Trudno się dziwić, bowiem już dziś osoby o konserwatywnych poglądach są regularnie banowane przez administrację Facebooka czy Twittera (rzadziej). Polsce, jako krajowi od blisko 15 lat zrzeszonemu w „postępowej” UE, nie chce się pozwolić na zachowanie konserwatywnej tożsamości.

ZOBACZ:
Schetyna i Tusk zapadną się pod ziemię. To miało nigdy nie wyjść na jaw

Zatem na wszelkie sposoby przekonuje się nas o wyższości ideologii zachodniej nad naszą, „zaściankową”. Polacy bronią się rękami i nogami, więc Bruksela szuka kolejnych sposobów. Genialnym w swojej prostocie ma być wdrożenie tzw. ACTA 2. Odbierze się nam w ten sposób możliwość swobodnej wymiany treści i znacznie zawęzi grupę dostępnych źródeł informacji. Celem jest pozostawienie na rynku tylko dużych graczy medialnych.

To bardzo czarny scenariusz. Ale czy jesteśmy na niego skazani? Nie. Oczywiście jeśli przyjmiemy, że dla czołowych polityków, którzy pierwotnie zagłosowali ZA dyrektywą, Konstytucja RP faktycznie jest najważniejsza. Bo, jak słusznie zauważa YouTuber Krzysztof „Ator” Woźniak, zapisy ACTA 2 są… niezgodne z polską Konstytucją.

„Politycy, którzy bardzo głośno krzyczą „Konstytucja, Konstytucja”, nie zauważyli tego, co jest oczywiste. Czyli tego, że tzw. ACTA 2.0 jest w sposób oczywisty wręcz niezgodne z polską Konstytucją” – grzmi w swoim najnowszym vlogu Krzysztof Woźniak.

ZOBACZ:
Co za bezczelność! Tak europoseł PO skomentował swoje głosowanie za ACTA 2.0

„Jak to? Konstytucja jest najważniejsza, a jednocześnie podnieśli swoje łapki za czymś, co zmusi polski parlament do wprowadzenia do polskich przepisów niezgodnych z Konstytucją rozwiązań?” – pyta retorycznie, w kontekście poczynań polityków opozycji, „Ator”.

ZOBACZ:
Gasiuk-Pihowicz zapowiada wyjazd z Polski. Wiemy, dokąd się wyprowadzi

Warto obejrzeć powyższy materiał. Przedstawia on bowiem nie tylko oczywisty fakt niezgodności ACTA 2 z Konstytucją, ale i punkt widzenia internetowego twórcy. Woźniak zamieszcza filmy w Internecie od wielu lat i sam wielokrotnie doświadczył absurdalnej cenzury. Mimo, iż nie zamieszcza w sieci mowy nienawiści czy innych treści zabronionych, a jedynie poglądy niewygodne dla skrajnej lewicy, dość regularnie jest banowany, szczególnie przez Facebooka. Co będzie po wprowadzeniu ACTA 2? Strach pomyśleć…

3 KOMENTARZE

  1. W samym marcu otrzymałem 4 bany na Facebooku za wyrażenie własnego zdania na niewygodne tematy. Nie użyłem żadnych niecenzuralnych słów a jednak komentarze zostały uznane za mowę nienawiści, to absurd. Brak wolności słowa. Społecznościówki dbają o prawa, pytanie tylko czyje bo z pewnością nie normalnych użytkowników.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here