Doda z zarzutami prokuratorskimi. Oto, co wypisuje na Instagramie

Instagram, Doda z zarzutami kpi z całej sprawy
Instagram, Doda z zarzutami kpi z całej sprawy

W ostatnich dniach nazwisko gwiazdy polskiej muzyki i szeroko rozumianego show biznesu uległo skróceniu. Na Dorocie R., znanej jako Doda, ciążą bowiem zarzuty prokuratorskie. Nie wygląda jednak na osobę, która specjalnie się tym przejmuje. Na jej profilu w serwisie Instagram widzimy dwuznaczne wpisy.

Trudno podejrzewać, że ktokolwiek w Polsce Dody nie zna. Jeszcze mniej prawdopodobne, że nie ma o niej zdania. Dorota jest postacią na tyle barwną i kontrowersyjną, że idealnie wpisuje się w charakterystykę człowieka, którego można albo kochać, albo nienawidzić.

Gdy na początku XXI wieku Doda przebojem wdarła się do rodzimego show biznesu, Polacy oburzali się raz po raz. Być może wówczas nie byliśmy jeszcze gotowi na do bólu szczerą, ociekającą seksem gwiazdę prezentującą odważny, zachodni styl. W dodatku taką, która co kilka lat lub miesięcy zmienia partnerów i publicznie opowiada o swoich relacjach z nimi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Niewiarygodne! 500 plus to przy tym pikuś, PiS przedstawił nowy program

Instagram: Doda z zarzutami pozwala sobie na żarty

Od kilku dni media żyją sprawą, w której główną rolę odgrywa Doda. Choć znana wokalistka nigdy nie stroniła od kontrowersji, to tym razem sprawa jest poważniejsza, niż kiedykolwiek. Artystce zostały postawione prokuratorskie zarzuty.

O co chodzi w tej sprawie? Dlaczego Doda może stanąć przed sądem?

Otóż do prokuratury wpłynął właśnie akt oskarżenia przeciwko wokalistce i jej partnerowi. Zarówno Dorota R, jak i jej partner Emil S., są oskarżani o stosowanie gróźb wobec jej byłego partnera Emila H. Sprawę opisał „Super Express”.

Znana para miała szantażować Emila H. za pomocą kompromitujących sekstaśm z jego udziałem. Piosenkarce grozi do 5 lat więzienia, jej mężowi – do 10. Informacje „Super Expressu” potwierdziła prokurator Ewa Bialik. „Akt oskarżenia został sporządzony przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie i wystosowany do sądu rejonowego” – podała rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej w rozmowie z „SE”.

Sprawa wygląda na poważną, jednak Doda nie zamierza się zamartwiać. Swoją beztroskę wyraża w różnej formie w mediach społecznościowych. W serwisie Instagram zamieszcza swoje zdjęcie z podpisem: „Kiedy chcesz przejść załamanie nerwowe ale twój anioł stróż z koszulki przeANALizował fakty”.

Zarzuty Dody

Trudno nie dostrzec w opisie nawiązania do słowa „anal”. W oczywisty sposób może się to kojarzyć z clou całej sprawy, którym jest seksualny podtekst procesu, który już niebawem.

„Prokurator przedstawił Dorocie R. zarzuty nakłaniania wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami bezpośrednich wykonawców, również objętych zarzutami, do zmuszania Emila H. do określonego zachowania, poprzez kierowanie wobec niego gróźb bezprawnych (art. 18 § 2 kk w zw z art. 191 § 1 kk) oraz wywierania przy użyciu groźby bezprawnej wpływu na Emila H. jako świadka i oskarżyciela w postępowaniach, w których stroną jest Dorota R (art. 245 kk). Zarzuty dotyczą m.in. zmuszania do cofnięcia wniosków o ściganie Doroty R. w postępowaniach karnych, cofnięcia prywatnego aktu oskarżenia przeciwko w/w, cofnięcia wniosków o wszczęcie postępowania egzekucyjnego przeciwko w/w jako dłużnikowi, zaniechania kontynuowania wszelkich innych postępowań, w których stroną jest Dorota R., a także zaniechanie publicznych i prywatnych negatywnych wypowiedzi na temat w/w„.