TVP Info: prowokacje nad Bałtykiem. Niepokojące słowa rosyjskiego pilota

Rosyjskie prowokacje nad Bałtykiem
Rosyjskie prowokacje nad Bałtykiem

Bardzo niepokojące wieści podało TVP Info. Rosyjskie prowokacje nad Bałtykiem stały się faktem. Ponadto, polscy piloci patrolujący nadmorską przestrzeń powietrzną usłyszeli w słuchawkach bardzo niepokojące słowa Rosjan.

Władimir Putin wścieka się, gdy zarzuca się Rosji celowe prowokacje. Jednak nawet tak przebiegłej nacji zdarzają się wpadki. Naszym wschodnim sąsiadom wielokrotnie udowodniono podejmowanie ryzykownych działań mających na celu sprawdzenie reakcji przeciwnika.

Tym jednak razem mamy szczególne powody do niepokoju. Rosjanie postanowili „zabawić się” w naszym regonie. O sprawie informuje m.in. TVP Info. Z kolei dziennikarze serwisu „Polska Zbrojna” zapytali o ten incydent dowódcę polskiego kontyngentu lotniczego w krajach bałtyckich.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Radosław Sikorski obejrzał Wiadomości TVP. I nie wytrzymał

Ppłk Adam „Monk” Kalinowski opisał sytuację oraz działania polskich pilotów F-16. Dowiadujemy się także, jaki mógł być cel „zaczepnych” poczynań Rosjan.

CZYTAJ TAKŻE:
Szokujące informacje o strajku nauczycieli. Kto ich do tego zmusza?

Rosyjskie prowokacje nad Bałtykiem

„Ok, to ja uciekam, a ty się tu z nimi pobaw” – usłyszeli w słuchawkach piloci polskich F-16 patrolujących przestrzeń powietrzną nad krajami bałtyckimi. Takie słowa wypowiedział rosyjski pilot jednego z dwóch Su-27, które miały zostać przechwycone nad Bałtykiem.

– To był jeden z pierwszy alarmów „Alpha” na naszej zmianie. W powietrzu były dwa rosyjskie samoloty Su-27, a ich lot był, powiedzmy, zaczepny. Nasza para dyżurna wystartowała i po chwili była już nieopodal Rosjan. Jeden z rosyjskich pilotów powiedział wówczas drugiemu: „Ok, to ja uciekam, a ty się tu z nimi pobaw” – mówił ppłk Adam Kalinowski.

– Chciał wejść naszym pilotom na ogon, podlecieć do nich od tyłu. Nasi oczywiście nie pozostawali dłużni. Takie manewrowanie wykonuje się w powietrzu z olbrzymią prędkością oraz z bardzo dużymi przeciążeniami. To wszystko m.in. po to, by podlecieć jak najbliżej i zrobić jak najdokładniejsze zdjęcia. Polscy piloci nie pozwolili na to Rosjaninowi. Zabawa była więc chyba niezbyt udana – ocenił polski dowódca.

Ppłk Kalinowski to doświadczony pilot (prawie 3 tys. godzin w powietrzu, w tym niemal 2,2 tys. godzin na F-16), obecnie dowódca Polskiego Kontyngentu Wojskowego „Orlik” w Szawlach na Litwie. Na co dzień służy w 31 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach na stanowisku dowódcy grupy działań lotniczych.

Jak wyjaśnił dowódca kontyngentu, rosyjscy piloci wykonując zdjęcia zbierają informacje o maszynach drugiej strony. Dodał ponadto, że taka aktywność Rosjan w ostatnim czasie jest znacznie większa, niż zwykle.

źródło: TVP Info, prawicowyinternet.pl, polska-zbrojna.pl