Ukraińcy boją się przyjeżdżać do Polski. Powód jest szokujący

Ukraińcy boją się Polaków? Ilu jest Ukraińców w Polsce?
Ukraińcy boją się Polaków? Ilu jest Ukraińców w Polsce?

W ostatnich latach masowo przyjmujemy imigrantów zza wschodniej granicy. Ukraińcy są już najliczniejszą mniejszością w naszym kraju. Jednak dla kolejnych potencjalnych imigrantów decyzja o wyjeździe do Polski bywa bardzo trudna. Sąsiedzi wręcz boją się Polaków. Dlaczego? I ilu Ukraińców jest w Polsce?

Jak podawaliśmy wczoraj, liczba imigrantów z Ukrainy w Polsce zbliża się do 1,5 miliona. Nie może zatem dziwić, że ich obecność jest coraz bardziej zauważalna. Środowiska prawicowe oburzają się nawet, że zbyt często słychać na naszych ulicach język ukraiński.

Dziś niesnaski pomiędzy Polakami i Ukraińcami najczęściej mają podłoże historyczne. Polaryzacja nastrojów wynika głównie z faktu, iż obecne władze w Kijowie wręcz czczą Stepana Banderę i Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Wszyscy wiemy, jak potworne krzywdy wyrządziła ona naszym rodakom w latach czterdziestych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Będzie się działo. Cejrowski powiedział, kim są ludzie z ZNP

Ukraińcy boją się Polaków. Dlaczego?

To w oczywisty sposób oburza środowiska narodowe nad Wisłą. I walka o prawdę historyczną jest jak najbardziej godna pochwały. Jednakże coraz częściej, niestety, dochodzi do swoistej nadinterpretacji pojęcia patriotyzmu.

ZOBACZ:
Tusk przyleci do Polski! Podczas wizyty ma dojść do ważnego wydarzenia

Bo podczas starć polsko-ukraińskich, najczęściej na ulicach, w dyskotekach, a nawet w zakładach pracy, patriotyzm zamienia się w ksenofobię, a nawet szowinizm. Działa to niestety w obie strony. I z tego właśnie wynika fakt, że niektórzy Ukraińcy – na przykład ci nieinteresujący się polityką i historią – są przerażeni na samą myśl o przyjeździe do Polski. Co mówią ci, którzy już posmakowali naszego kraju?

„Nawet nie wiem, kto to jest ten Bandera” – mówi w rozmowie z OTOPRESS.pl 20-letnia Lilia, która do Warszawy przyjechała początkiem 2018 r. Zarabia na życie sprzątając mieszkania, wspólnie z trójką znajomych wynajmuje skromne mieszkanie w dzielnicy Praga-Północ. „Przykro człowiekowi, gdy jest oceniany tylko ze względu na narodowość” – tłumaczy. Dodaje jednak, że faktycznie w jej kraju występuje skrajny nacjonalizm. I zapewnia, że „normalni” Ukraińcy uznają takie zjawisko za margines.

Przyznać trzeba, że niezbyt ciekawe musi czuć się człowiek z góry uznawany za banderowca. Człowiek, który jednocześnie nie wie nawet, kim oni byli. „Chcemy tylko pracować” – mówi Lilia i przyznaje, że na Ukrainie coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z faktu popularyzacji nastrojów antyukraińskich w Polsce. Zaznacza ponadto, że również większość jej znajomych nie wie zbyt wiele o działalności UPA. Wiedzą jedynie, że jest ona tematem bieżących sporów Polaków i Ukraińców.